Zostało dużo pracy
- Warunki były dzisiaj dosyć zmienne - mówił Robert Kubica, ósmy w drugim treningu przed Grand Prix Belgii. - Pierwszą sesję rozpoczęliśmy na slickach, ale szybko zaczęło padać i zdążyłem przejechać tylko jedno mierzone okrążenie. Wykorzystaliśmy pogodę, zaliczając parę kółek na pełych deszczówkach, po prostu żeby sprawdzić, jak zachowuje się samochód na mokrym torze. Musieliśmy przenieść niemal całą robotę na drugą sesję. Porównywaliśmy opony i pracowaliśmy nad set-upem. Było dosyć trudno, ponieważ trzeba było upchnąć parę rzeczy w bardzo napiętym programie. Musieliśmy nawet sprawdzać kilka zmian w jednym wyjeździe na tor. Mamy również parę nowych części w samochodzie.
- Po południu skoncentrowaliśmy się głównie na porównaniu opon, ponieważ rano nie udało nam się zdobyć żadnych informacji na temat slicków - mówił Willy Rampf. - Nadal mamy przed sobą dużo pracy nad set-upem samochodu, gdyż na tym wymagającym torze jest szczególnie ważne, aby kierowcy czuli się pewnie. Najważniejszy jest drugi sektor z szybkim zakrętami - i na nim musimy się jutro skoncentrować. W stawce jest znów bardzo ciasno. 18 kierowców mieści się w sekundzie.

Fot. BMW
