Znów przed nowymi
Tylko Heikki Kovalainen doprowadził swojego Lotusa do mety GP Chin. Fin w połowie wyścigu znajdował się nawet w połowie stawki, co wynikało z kwestii właściwego doboru opon. Natomiast w samochodzie Jarno Trulliego doszło do awarii.
- To świetne podsumowanie naszych czterech wyścigów – stwierdził Kovalainen. – Myślę, że mieliśmy dość dobrą strategię w tych podstępnych warunkach. Tempo było dobre i ponownie byliśmy przed nowymi zespołami oraz mieliśmy dobrą walkę z Williamsem. Wspólnie z zespołem podjęliśmy decyzję o pozostaniu na torze na slickach. Nie było aż tak mokro, żeby zjeżdżać, a tuż po starcie widziałem, że przestaje padać. Inne samochody, na oponach przejściowych, miały problemy ze swoim tempem. Pokazaliśmy dzisiaj, że jesteśmy dobrym zespołem i że podejmujemy właściwe decyzje.
- To był trudny wyścig już od startu – stwierdził Trulli. – Szkoda, bowiem sesje przebiegły bez problemów. Warunki nie były takie złe, a mi się dobrze jechało. Pojawiły się jednak problemy z hydraulika. Zespół spisał się bardzo dobrze, bowiem mogłem wrócić na to, ale problem powrócił i zrezygnowałem z dalszej jazdy.