Zespoły nie chcą większej ilości wyścigów

czw, 11 października 2018 godz. 12:36:11 skomentuj F1

fot. Sauber F1 Team

Szef zespołu Red Bull Racing, Christian Horner jest zdania, że kalendarz F1 składający się z 21 wyścigów jest najbardziej optymalny i nie powinien liczyć większej ilości rund. Podobnie jak w tym roku, również przyszłoroczny kalendarz ma liczyć 21 rund, a sezon pierwszy raz od ponad 50 lat zakończy się w grudniu. Liberty Media wcześniej sugerowało, że w sezonie może odbywać się 25 wyścigów, ale przekroczenie liczby 21 wywołało oburzenie wśród startujących.

- 21 wyścigów to wystarczająca liczba. Możemy mieć wiele rozdziałów opowieści, ale w pewnym momencie wyjdziemy poza to, co jest istotne. 15-16 rund byłoby za mało, ale 21 to górna granica. To trudne dla mechaników, osób odpowiedzialnych za transport, a także dla kibiców. Więcej wyścigów zaburzyłoby pewną równowagę. Zachęcające jest to, że mamy tak wiele miejsc, gdzie mogą odbywać się wyścigi. To powinno zapewnić naturalną rywalizację pomiędzy organizatorami - mówił Horner dla crash.net.

Podobnego zdania jest Frederic Vasseur, szef Saubera, który uważa, że osiemnaście wyścigów w kalendarzu byłoby najlepszą opcją.

- Na pewno nigdy nie przekroczymy 21 wyścigów. To o wiele za dużo. W pewnym momencie tracimy na wyjątkowości. Im więcej wyścigów będzie, tym bardziej będziemy się do tego przyzwyczajać i stracimy wyjątkową stroną rywalizacji - komentował Vasseur.

fot. Sauber F1 Team