Grand Prix Singapuru 2018 - Za szybki Kimi, kłopoty Vettela

pią, 14 września 2018 godz. 16:02:13 skomentuj F1
Tagi: Raikkonen

Kimi Räikkönen | Fot. Ferrari

W symulacji kwalifikacji na hipermiękkich oponach w Singapurze Kimi Räikkönen wyprzedził o 11 tysięcznych Lewisa Hamiltona. "Iceman" uzyskał również 73,1 km/h w depo, co przy limicie 60 km/h oznacza karę 1000 euro.

Max Verstappen narzekający na jednostkę napędową, zmieścił się w trójce (+0,522). Kolejne czasy uzyskali Daniel Ricciardo (+0,610), Valtteri Bottas (+0,669), Carlos Sainz Jr (+1.575), Romain Grosjean (+1.685), Fernando Alonso (+1,760I) - Sebastian Vettel (+1,934). Król Singapuru (cztery pole position, cztery zwycięstwa, sześć podiów), Vettel zahaczy o ścianę, przerwał mierzone okrążenie na hipermiękkich i stracił resztę sesji z powodu wycieku z chłodnicy.

O godzinie 20.30 temperatura powietrza spadła do 20, asfaltu do 35 stopni. W 5 minucie Romain Grosjean otworzył tabelę z czasami (1.44,748). Kevin Magnussen, również korzystający z miękkich opon, poprawił na 1.44,162.

Kolejne najlepsze czasy uzyskiwano na ultramiękkich. Na czele zmieniali się Valtteri Bottas (1.41,694), Sebastian Vettel (1.41,520), Kimi Räikkönen (1.41,267) i Max Verstappen (1.41,143). Lewis Hamilton zdobył się na 1.40,964. Vettel poprawił na 1.40,922. W 13 minucie Hamilton spłaszczył na hamowaniu lewą przednią oponę, zjechał z toru na zakręcie 14 i musiał cofać. 

Od 16 minuty liderował Kimi Räikkönen (1.40,510). Po wycieku oleju, RB14 Maxa Verstappena ukryto w boksie.

W 31 minucie Valtteri Bottas wykorzystał hipermiękkie opony schodząc do 1.39,368. Carlos Sainz pojawił się na P2 (1.40,274). W 36 minucie Lewis Hamilton wykręcił 1.38,710, ustanawiając rekord drugiego i trzeciego sektora. Kimi Räikkönen, rekordzista pierwszego sektora, uzyskał 1.38,699.

Brendon Hartley uderzył w ścianę lewą stroną Toro Rosso. Kevin Magnussen znalazł się poza torem na zakręcie 13. Lewis Hamilton ściął pierwszy zakręt. Sebastian Vettel zaliczył przygodę na przedostatnim zakręcie.

Max Verstappen informował o ponownym problemie z jednostką napędową. Lance Stroll zjechał z przegrzanym prawym tylnym hamulcem. Marcus Ericsson wykonał obrót na zakręcie 5.