Grand Prix Chin 2018 - Z szóstego na pierwsze

nie, 15 kwietnia 2018 godz. 09:51:49 skomentuj F1
Tagi: Ricciardo

Daniel Ricciardo | Fot. RBR

Daniel Ricciardo, który wczoraj po odbudowie samochodu ledwo zdążył wyjechać pod koniec Q1, po starcie z szóstego pola wygrał Grand Prix Chin. Zadecydowała brawurowa jazda Australijczyka i taktyka zespołu Red Bull Racing. Ricciardo, podobnie jak Maxa Verstappena, ściągnięto po miękkie opony tuż po wyjeździe samochodu bezpieczeństwa. Szósty po restarcie, 28-latek wyprzedził Räikkönena, Verstappena, Hamiltona, Vettela i Bottasa, odnosząc swoje szóste zwycięstwo w F1 - pierwsze od Baku 2017. Dodajmy, że bohater dnia nie ukończył czterech z poprzednich sześciu Grand Prix.

Valtteri Bottas niepokojony przez Kimiego Räikkönena, jako drugi osągnął metę. Po karze 10 sekund dla Maxa Verstappena (za spowodowanie kolizji z Vettelem), na czwarte miejsce awansował Lewis Hamilton. Nico Hülkenberg i Fernando Alonso zepchnęli Sebastiana Vettela na P8. W Ferrari skończyły się tylne opony i lider mistrzostw na ostatnim nawrocie bronił się przed atakiem Carlosa Sainza. Top 10 uzupełnił Kevin Magnussen.

Daniel Ricciardo | Fot. RBR

Kierowcy Ferrari i Mercedesa, a także Magnussen, Ocon, Alonso, Vandoorne, Sirotkin, Stroll, Leclerc i Ericsson ruszyli na miękkich oponach. Gasly otrzymał średnio twarde. Sebastian Vettel bronił wewnętrznej przed Kimim Räikkönenem - i Iceman został objechany po zewnętrznej przez Valtteriego Bottasa. Max Verstappen minął Hamiltona, a następnie Räikkönena. Daniel Ricciardo widniał za Hamiltonem. Nico Hülkenberg zepchnął Carlosa Sainza na P8.

Esteban Ocon wygrał pojedynek o 12 miejsce z Lance'm Strollem (7). Romain Grosjean przepuścił Kevina Magnussena. Stoffel Vandoorne awansował na P15 kosztem Siergieja Sirotkina. Po 10 okrążeniach Brendon Hartley zjechał po Pirelli z białym paskiem.

Nico Hülkenberg po pit stopie wyprzedził Gasly'ego i Leclerca. Takie same manewry powtórzył Carlos Sainz Jr. Po 17 okrążeniu RBR ściągnął obydwu kierowców, zmieniając im opony na średnio twarde. Ricciardo wygrał pojedynek z Magnussenem. Mercedes obsłużył Lewisa Hamiltona (18), a następnie Valtteriego Bottasa (19), który przed postojem tracił 3,3 sekundy do prowadzącego Vettela.

Ferrari przegrało taktyczny pojedynek z Mercedesem. Vettel miał 23 sekundy w zapasie nad Bottasem. Powinny mu wystarczyć 22 s na zmianę opon, ale pit stop Ferrari przedłużył się do 2,8 s, a Bottas zaliczył wspaniały trzeci sektor. W efekcie Vettel wyjechał na tor za Srebrną Strzałą.

Bottas, a po nim Vettel wyprzedzili Räikkönena na zakręcie 3 (26). Kimi zjechał po średnio twarde opony i spadł na P6 (27). W trakcie 30 okrążenia Pierre Gasly wjechał w Brendona Hartleya. Nowozelandczyk wykonał obrót i znalazł się na poboczu. Zakręt 14 zaśmiecały kawałki rozbitego przedniego skrzydła Toro Rosso Gasly'ego. Wysłano do akcji Safety Car.

Kierownictwo RBR nie spało na murku depo. Verstappen i Ricciardo zjechali po miękkie opony. Pit stop zaliczyli też Hülkenberg, Sainz, Ocon - i Gasly, który musiał zmienić nos samochodu. Pérez i Sirotkin również otrzymali nowe opony. Po 35 kółku wznowiono ściganie. Gasly otrzymał 10-sekundową karę.

Alonso i Sainz wyprzedzili Grosjeana, Hülkenberg - Magnussena, Pérez - Strolla, a następnie wraz z Oconem Vandoorne'a. Daniel Ricciardo na nawrocie zepchnął Kimiego Räikkönena na P6 (37).

Lewis Hamilton nie zostawił miejsca atakującemu Maxowi Verstappenowi - i na zakręcie 8 doszło do kontaktu. Verstappen znalazł się na poboczu. Ricciardo awansował na P4 (39), w trakcie kolejnego okrążenia wygrywając pojedynek z Hamiltonem o trzecią lokatę.

Na 42 kółku Lewis zostawił "otwarte drzwi" na zakręcie 7 i Verstappen przejął P4. Ricciardo łatwo ograł Vettela (42). Od prowadzącego Bottasa dzieliło go 1,3 sekundy. Räikkönen mnął Hamiltona, a po chwili był już trzeci. Na nawrocie Verstappen wpadł na Vettela i obydwaj wykonali zsynchronizowany obrót (44). Hülkenberg odebrał Vettelowi P5.

Daniel Ricciardo dogonił Valtteriego Bottasa i połknął go na zakręcie 6 (45). Verstappena ukarano doliczeniem 10 sekund do końcowego czasu, co wówczas relegowało niecierpliwego 20-latka na P10. Max wyprzedził Hamiltona pojawiając się na P4 (48).

Alonso i Sainz minęli Magnussena. Toro Rosso wycofało jadącego na końcu stawki Brendona Hartleya. Sebastian Vettel zablokował koło przed drugim zakrętem i został minięty przez Fernando Alonso (55).

Daniel Ricciardo | Fot. RBR

- Yes boys! Holy shit! - za metą krzyczał przez radio Daniel Ricciardo. - Wygląda na to, że nie wygrywam nudnych wyścigów - mówił na podium, po wypiciu szampana z buta. - To było nieoczekiwane. Wczoraj sądziliśmy, że wystartuję z końca stawki.

- Mieliśmy pecha z Safety Carem - przyznał Valtteri Bottas. - Wyglądaliśmy mocno, dopóki nie zatrzymał nas samochód bezpieczeństwa. Pod koniec miałem kłopoty. To rozczarowujące. Czułem, że zasłużyliśmy na zwycięstwo.

- Wykonałem dobry start, ale trochę mnie zablokowali - opowiadał Kimi Räikkönen. - Miałem problem z utrzymaniem się za innym samochodem. Gdy jechałem sam, było w porządku. Nieco dopisało nam szczęście z Safety Carem, ale żeby tak naprawdę zaatakować, potrzebowałem miękkich opon.  Byłem znacznie szybszy od Valtteriego, jednak był trudno, gdy się zbliżyłem.

Daniel Ricciardo | Fot. RBR