Wypowiedzi przed Grand Prix Singapuru

wto, 11 września 2018 godz. 12:23:46 skomentuj F1

Nico Hulkenberg

NICO HULKENBERG: - Tor jest wymagający pod względem fizycznym oraz obciążający organizm. To jeden z najcięższych torów w sezonie. Długie okrążenie z ciasnymi i szybkimi zakrętami oraz niewiele prostych. Wilgotność w połączeniu z rywalizacją sprawia, że jest ciężko, cały czas kręcimy kierownicą przy tej kombinacji zakrętów i często zmieniamy biegi.

CARLOS SAINZ: - Grand Prix Singapuru w zeszłym roku prawdopodobnie było moim najlepszym wyścigiem w Formule 1. Wszystko układało się tego dnia i zająłem czwarte miejsce. To był bardzo trudny wyścig. Zaczynaliśmy na oponach średnich, a potem trzeba było znaleźć odpowiedni moment aby przejść na supermiękkie. To był niesamowity dzień i wyścig. Mówiąc to, za każdym razem, kiedy wsiadam do samochodu, chcę spisać się jeszcze lepiej.

DANIEL RICCIARDO: - Nauczyłem się kochać Singapur. Pierwszy raz, kiedy tam ścigałem się w 2011 roku, to był jeden z moich najgorszych wyścigów. Fizycznie było bardzo ciężko, po prostu to zlekceważyłem. Nie byłem potem zadowolony, nie chciałem tego znowu poczuć, więc obiecałem sobie, że będę przyjeżdżał do Singapuru jak najlepiej przygotowany. Teraz lubię te wyzwanie. Przez lata ból stał się przyjemnością. Jak wszyscy wiedzą, lubię tory uliczne. Byłem tu cztery razy na podia i trzy razy z rzędu na drugim miejscu, więc czas wreszcie wygrać.

MAX VERSTAPPEN: - Myślę, że cały zespół nie może doczekać się Singapuru, ponieważ mamy tam realną szansę na dobry wynik. W przeszłości to był mocny wyścig w naszym wykonaniu i sądzę, że powinniśmy mierzyć w podium. Lubię tam jeździć, tor ma wiele zakrętów i jest dość wyboisty, ale to sprawia, że jeszcze bardziej ciekawie jest ze znalezieniem dobrych ustawień samochodu. Nocny wyścig i wysokie temperatury naprawdę sprawdzają twój limit. Dla mnie Singapur to najcięższy wyścig sezonu.

PIERRE GASLY: - Moim jedynym doświadczeniem z Singapurem jet towarzyszenie Red Bull Racing jako trzeci kierowca. Przynajmniej widziałem wyścig z bliska i to dało mi zrozumienie, jak jest gorąco i wilgotno oraz jak podejść do nocnego wyścigu, wstając z łózka po południu, a chodząc spać wcześnie rano. Zauważyłem, że trzymanie się czasu europejskiego jest dość proste i jedynie trzeba się przyzwyczaić do jazdy przy sztucznym oświetleniu.

BRENDON HARTLEY: - Singapur to dla mnie nowy tor, którego bardzo nie mogłem się doczekać. Wszyscy kierowcy, z którymi rozmawiałem, mówią mi, że to najbardziej wymagający wyścig pod względem fizycznym. Częściowo z powodu długiego okrążenia, ale również ze względu na wysokie temperatury i wilgotność. W trakcie mojej kariery zaliczyłem wiele nocnych wyścigów, np. Le Mans, przy sztucznym oświetleniu nie ma problemu z widocznością, chyba że będzie padało.

LANCE STROLL: - Oczywiście w tym roku wiem już dokładnie czego się spodziewać. Tor jest ciasny i kręty, jeden z najtrudniejszych pod względem psychicznym i fizycznym, szczególnie w gorących i wilgotnych warunkach. Mam wspaniałe wspomnienia z zeszłego roku, kiedy startowałem z osiemnastego pola i zająłem ósme miejsce. To był szalony wyścig, padało przed startem i zdobyłem pięć pozycji w trakcie pierwszego okrążenia. Potem zrobiło się sucho i wszystko zależało od strategii. Zdobyliśmy kilka punktów w ten trudny weekend, a impreza po wyścigu była świetna.

SIERGIEJ SIROTKIN: -  Singapur to jeden z wyścigów, którego najbardziej nie mogę się doczekać. Fajnie było ścigać się na znanych europejskich torach, ale uważam również, że to dobry moment na rozpoczęcie rund wyjazdowych i poznanie nowych torów. Singapur to miejsce, gdzie każdy chce się ścigać, tor jest wymagający, daje wiele nadziei i nie mogę się tego doczekać. Byłem tam już wcześniej, ale nie mogę powiedzieć zbyt wiele do czasu, aż tam pojeżdżę. To wyjątkowy weekend podczas którego odbywa się nocny wyścig, a harmonogram mamy europejski.

...więcej wkrótce