Grand Prix Włoch 2017 - Wypowiedzi przed GP Włoch

wto, 29 sierpnia 2017 godz. 14:55:09 skomentuj F1

Romain Grosjean

ROMAIN GROSJEAN: - Monza może być jednym z torów, na którym ciężko będzie poprawić czas okrążenia. Będzie ciekawie, ale mamy długie proste i zakręty wymagające małej siły docisku. Zakręt Lesmo i szykana Ascari daje wiele radości. Monza oferuje sporo możliwości do wyprzedzania. Możesz to robić w zakrętach 1,3,4 i na Parabolice. Każdy ma dobrą strefę hamowania. Myślę, że kwalifikacje będą kluczowe. Wyścig zawsze jest dobry, gdy korzystasz z tunelu aero. Zobaczymy, gdzie jesteśmy i co możemy zrobić. Jest mało zakrętów i trudno poprawić pracę opon. Atmosfera zawsze jest szalona. Tifosi są świetni. Tor jest w parku i nie ma drugiego takiego. Jest wiele osób, które dopinguje wszystkich, a przede wszystkim Ferrari. Kocham to.

KEVIN MAGNUSSEN: - Monza jest najlepszym torem do wyprzedzania w kalendarzu. To zawsze ekscytujący wyścig. Tor ma bogatą historię i jest domem najbardziej pasjonujących fanów F1. Atmosfera jest rewelacyjna. Włoscy fani to prawdziwi pasjonaci. To zawsze fantastyczne doświadczenie. Kilka razy byłem na starym torze. Przypominając sobie, jak tutaj rywalizowano, stwierdzam, że to było szalone.

NICO HULKENBERG: - Monza to wyjątkowe miejsce, z którym wiąże się wiele historii. Jeśli chodzi o tor, ma szybki układ, co oznacza niską siłę docisku w konfiguracji samochodu. To sprzyja prędkości maksymalnej. Czasami przy takich ustawieniach jest niekomfortowo, auto wydaje się lekkie, jakby płynęło, co czasem bywa trudne. Na Monzy są strefy mocnego hamowania. Są legendarne kombinacje zakrętów jak Lesmos i Parabolica. Można poczuć historię, co lubię.

JOLYON PALMER: - To wyjątkowy tor, który uwielbiam. Jeden z tych wyścigów, z którym wiąże się tyle historii, szczególnie jeśli pomyśli się o tych wszystkich świetnych wyścigach i wspaniałych kierowcach, którzy tu wygrywali. Tłum ma mnóstwo pasji, słychać kibiców podczas jazdy. Sam tor to stara szkoła i daje frajdę z jazdy. Rezygnujemy ze sporej siły docisku, jedzie się na pełnym gazie i jest wiele możliwości do wyprzedzania.

DANIIŁ KWIAT: - Dorastałem we Włoszech i dobrze znam ten kraj. To dla mnie drugi dom. Mieszkałem w Rzymie i mówię biegle po włosku, więc zawsze cieszę się z tego powrotu. Ten wyścig jest od wielu lat w kalendarzu F1 i to legendarny tor. Ma bardzo długie proste, co oznacza, że jeździmy z wysokimi prędkościami. To zawsze jest interesujący wyścig. Jedyną rzeczą, której nie lubię, to fakt, że Parabolica nie ma już pułapki żwirowej. Teraz tam jest asfalt i to już nie jest takie wyzwanie. Jeśli wyjechałeś z toru, w przeszłości to oznaczało koniec twojego wyścigu.

CARLOS SAINZ: - Weekend Grand Prix Włoch jest troche frustrujący, ponieważ chcesz spędzić cały ten czas jedząc pizzę i makarony, a nie możesz, bo przyjeżdżamy tu na wyścig. Pomijając to, muszę powiedzieć, że to jest niesamowity weekend i jedną z rzeczy, którą najbardziej lubię to włoscy fani oraz ich pasja. Mamy tam wielu kibiców, mam nawet swój włoski fan club, któremu przesyłam pozdrowienia. Wspaniale czuć ich wsparcie.

FERNANDO ALONSO: - To jest najszybszy tor w kalendarzu. Dla kierowcy to niesamowite uczucie, kiedy jedzie się tymi słynnymi prostymi poprzecinanymi ciasnymi szykanami i szybkimi zakrętami, które wymagają ogromnego zaangażowania. Zawsze mówiliśmy, że ten tor nie odpowiada naszemu pakietowi i spodziewamy się trudnego wyzwania. Chociaż podobnie jak Spa wymaga mocy, jest również inny na wiele sposobów. Spa to długi wyścig. Monza jest krótka i ostra i ma się uczucie, że wyścig przebiegł bardzo szybko.

STOFFEL VANDOORNE: - Monza to naprawdę fajne miejsce. Jeździłem tam w Formule Renault 3.5 jak również w GP2. Wygrywałem w obydwóch seriach. Znam dobrze tor i zawsze lubiłem tam się ścigać. Kibice są wspaniali, pokazują dużą pasję i czujesz ich entuzjazm. Jak zwykle, kwalifikacje są ważne, ale to w wyścigu musimy pracować nad naszym tempem, aby upewnić się, że w niedzielę utrzymamy swoją pozycję.

MAX VERSTAPPEN: - Ze względu na prędkości to nie jest najlepszy tor dla nas, ale zawsze dobrze jest poczuć panującą atmosferę wśród kibiców, którzy są pasjonatami.

DANIEL RICCIARDO: - Atmosfera we Włoszech jest niesamowita. Z reguły wolę bardziej techniczne tory, ale Monza daje mi radość. To obiekt, który zawsze podobał mi się i jest niepowtarzalny. Parada kierowców zawsze jest wyjątkowa. Wszyscy krzyczą Ferrari, ale to wciąż niesamowite przeżycie.

SERGIO PEREZ: - Kocham Włochy i Monzę. To mój ulubiony weekend w sezonie i tifosi są niesamowici. Tworzą wspaniałą atmosferę. Ich pasję czuć przez cały weekend. Tor również jest świetny. Można doświadczyć naprawdę dużych prędkości. Bardzo szybko pokonujesz zakręty, które nie wymagają dużego docisku i będzie ciekawie w nowych samochodach. Ze względu na atmosferę Włochy są podobne do Meksyku. Na Monzy miałem też kilka wspaniałych dni. W 2012 stałem na podium i pokonałem kierowców Ferrari. To nie było świetne dla tifosi, ale na podium czułem wsparcie od każdego.

ESTEBAN OCON: - Zawsze, gdy odwiedzam Monzę, są we mnie wyjątkowe emocje. Mieszkam we Włoszech i ścigałem się w barwach włoskich zespołów. Znam ten kraj. Mówię po włosku i lubię lokalne jedzenie. To klasyczny tor F1. Moimi ulubionymi fragmentami są zakręty Lesmo i szykana Ascari. To zakręty, które mogą zniszczyć okrążenie. Pokonanie kombinacji zakrętów Ascari w aucie F1 daje dużą radość. Zawsze panuje tu wspaniała atmosfera. Włoscy fani dopingują wszystkich kierowców i czujesz ich energię. Ten kraj ma bogatą historię w motorsporcie i doceniasz to na Monzy.

news aktualizowany...

fot. F1