Grand Prix Austrii 2017 - Wypowiedzi przed GP Austrii

pon, 3 lipca 2017 godz. 14:58:23 skomentuj F1

Felipe Massa | fot. F1

FELIPE MASSA: - Austria to naprawdę dobry tor. Ma przyjemne szybkie zakręty i kilka prostych. Zwykle jesteśmy tu konkurencyjni. W przeszłości miałem dobre wyścigi, a w 2014 roku wywalczyłem pole position, więc podoba mi się tutaj. Dani zawsze są entuzjastycznie nastawieni. Mam nadzieję na dobry weekend, by zatrzeć rozczarowania z Baku.

LANCE STROLL: - Austria będzie dla mnie nowym przeżyciem. To pierwszy tor w tym roku, na którym ścigałem się już. Uwielbiam ten obiekt. Nie ma wielu zakrętów, ale daje dobre wyczucie i łatwo złapać rytm. Zawsze dobrze jest wrócić na tor, na którym odnosiło się sukcesy. W zeszłym roku w Formule 3 wygrałem dwa wyścigi i zdobyłem drugie miejsce. Okolica jest przepiękna i przypomina mi dom w Kanadzie.

DANIŁ KWIAT: - Nie interesują mnie statystyki. W Austrii nigdy nie zdobyłem punktów, ale nie martwię się tym. To nie zmienia mojego podejścia do weekendu. Podoba mi się ten tor i wiem, że mogę być szybki. To dla mnie ważne. Austria to interesujący tor z zakrętami, które lubię. Okrążenie jest dość krótkie i zakręty są dość trudne. Ostatni sektor jest moim ulubionym, ponieważ ma wiele szybkich łuków. Ten tor jest domem Red Bulla i mamy duże wsparcie. Zawsze panuje tu świetna atmosfera. Okoliczności przyrody sprawiają, że to wyjątkowy obiekt. Widoki są fantastyczne.

CARLOS SAINZ: - Nie mam nic przeciwko rywalizacji w Europie, ponieważ masz czas na spotkania z przyjaciółmi i rodziną. Gdy startujemy poza nią, zawsze jesteśmy w podróży. Wyścig na torze Red Bull Ring zmiania mój plan weekendu. Mamy kilka dodatkowych wydarzeń i rzeczy związanych z firmą. Nie przeszkadza mi to. Dobrze tu rywalizować. To szczególny tor. Nowy asfalt, który został położony w zeszłym roku, pozwolił na dobre czasy okrążeń. Jest gładko jak w symulatorze. Widoki są niesamowite i to naprawdę dobre miejsce na wyścigi.

FERNANDO ALONSO: - Mamy powody, by czuć się optymistycznie przed weekendem w Austrii. Moc nie ma dużego znaczenia na tym torze, podobnie jak podczas ostatnich wyścigów i myślę, że nasz samochód lepiej spisze się na krętym Spielbergu. Będziemy w stanie mocno atakować. Liczę na kilka udoskonaleń samochodu. Mam nadzieję, że zadziała trzecia specyfikacja silnika, którą testowałem w piątek w Azerbejdżanie. Każdy krok jest ważny i nie mogę doczekać się pozytywnego weekendu.

STOFFEL VANDOORNE: - Nie mogę doczekać się Austrii. To świetny, mały tor, gdzie jest kilka miejsc do wyprzedzania i zawsze dzieje się coś nieoczekiwanego. Powinno też być lepiej niż w Kanadzie i Baku, gdzie długie proste nie były naszym najmocniejszym punktem. Na każdy wyścig wprowadzamy poprawki, więc oczekuję bezproblemowego weekendu.

SERGIO PEREZ: - Myślę, że w Austrii będziemy równie konkurencyjni jak w Baku. Tor znajduje się w pięknym miejscu. Czujesz, że wyścigi łączą się z naturą. Gdy patrzysz na mapę, wydaje się, że okrążenie jest proste, ale tak nie jest. Istnieje wiele zmian wysokości i kilka trudnych partii. Bardzo ważne jest utrzymanie prędkości zakrętach, by nie tracić czasu na prostych. Łatwo stracić czas na ostatnim zakręcie.

ESTEBAN OCON: - Austria to tor, który znam dużo lepiej niż wcześniejsze z tego sezonu. Jeździłem tam w seriach juniorskich i testowałem dla Force India w 2015 roku. To wspaniałe miejsce, a wysokość sprawia, że silniki i hamulce mają dodatkowe wyzwanie. Linia nie ma wielu zakrętów, ale ciężko jest o idealne okrążenie. Zwłaszcza dwa ostatnie są bardzo ciekawe. Mały błąd może zepsuć okrążenie i to na koniec. Trzeba być bardzo dokładnym i utrzymywać to przez cały weekend.

ROMAIN GROSJEAN: - Zabawnie, że wyścig odbywa się w środku gór. Tor jest krótki. Czas okrążenia jest podobny jak w Monako. Jet kilka miejsc do wyprzedzania. Lubię przyjeżdżać tutaj, a okolica przypomina Szwajcarię. Pierwszy raz w F1 ścigałem się tutaj w 2014 roku. Nie jeździłem tu w juniorskich seriach. Podoba mi się ten obiekt i nie mogę doczekać się weekendu. Lubię środkowy sektor. Ma średnie i szybkie zakręty. Nitka dzieli się na dwie części. Pierwszy i drugi zakręt są bardzo podobne. Obydwa są pod kątem 90 stopni, a przed nimi mamy mocne hamowania. Druga część jest bardziej płynna.

KEVIN MAGNUSSEN: - To wyjątkowy tor. Jest na bardzo małej przestrzeni i przypomina tor gokartowy, na którym z trybun widać każdy fragment. Jest zwarty, ale nadal ma szybkie zakręty i długie proste, które dają szanse na wyprzedzania. Ściganie się tam daje frajdę. To krótki przejazd kolejką górską. Ostatni zakręt jest dość dobry i pokonujesz go na krawędzi. Środek zakrętu opada w dół i czujesz chłód.

MAX VERSTAPPEN: - W tym roku musimy zadbać, by samochód dobrze spisywał się w zakrętach i być w czołówce przy wyjściu na proste. Fani na Red Bull Ringu zawsze są entuzjastycznie nastawieni. Holenderski zakręt jest dla mnie wyjątkowy. W zeszłym roku było tam wiele przyczep kempingowych w pomarańczowych barwach. Na początku tego roku próbowałem karawaningu na tym torze. To była dobra zabawa. Mogłem ciągnąć przyczepę w Aston Martinie i jeździć bokami.

DANIEL RICCIARDO: - Będąc sportowcem Red Bulla, czujesz się na Red Bull Ringu jak członek wielkiej rodziny. Robiliśmy szalone rzeczy na tym torze. Kilka tygodniu temu z Maxem ścigaliśmy się, mając przyczepione przyczepy kempingowe. Na tak ekscytującym torze chcesz dobrze wychodzić z zakrętów, by mieć szanse na prostych. Pakiet aero wymaga kompromisu. Od połowy okrążenia do jego końca potrzebny jest mocniejszy docisk, ponieważ zakręty są szybkie i kluczem jest znalezienie balansu. Lubię ten tor. Jedynym minusem jest to, że mogły być trochę dłuższy. Mógłby mieć jeszcze kilka zakrętów, ale te, które są, dają świetną zabawę.

news aktualizowany...