Wypowiedzi po GP Hiszpanii

nie, 9 maja 2010 godz. 16:53:31 skomentuj F1
Tagi:

MARK WEBBER: - Wiemy, że w czołówce są bardzo konkurencyjne samochody, szczególnie Red Bull, Ferrari i McLaren. Czeka nas jeszcze długa droga i zobaczymy jak poszczególne samochody spiszą się na różnych torach – bolidy są na to dość wrażliwe. Zobaczymy jak to wszystko będzie się układało w następnych miesiącach. Potrzebny jest szybki samochód. To był sensacyjny weekend. Nie popełniliśmy żadnego błędu w grand prix. To była ważna część wyścigu, aby wyjechać z pierwszego zakrętu na prowadzeniu. Było w nim bardzo ciasno. Potem złapałem dobry rytm i oszczędzałem opony podczas pierwszej części wyścigu. Mieliśmy czysty pit stop, po którym Lewis był za nami. Kontrolowaliśmy przewagę starając się doprowadzić samochód do mety.

SEBASTIAN VETTEL: Dziś wiele rzeczy poszło źle. Start był dobry, ale nie było szans, aby wyprzedzić Marka bez podejmowania ryzyka. Było dość ślisko, więc nie chciałem zjeżdżać na wewnętrzną. Nie byłem wystarczająco szybki. Miałem problemy z balansem. Trzecie miejsce to nie jest zła pozycja, ale myślę, że mieliśmy zły wyścig, w którym wydarzyło się wiele rzeczy. To dobrze, że zdobyliśmy trochę punktów. Samochód jest szybki, ale musimy to zawsze wykorzystywać. Dziś zrealizowaliśmy to tylko połowicznie – Mark nie miał żadnych problemów, a u mnie było wręcz przeciwnie.

FERNANDO ALONSO: - Jestem niezmiernie zadowolony z dzisiejszego wyniku po tym jak zyskujesz dwie pozycje w ostatniej części wyścigu – niespodziewane pozycje. Generalnie ten weekend był taki sobie, ale czwarte miejsce w kwalifikacjach, drugie miejsce w wyścigu są fantastyczne dla zespołu. Wiemy, że potrzebujemy się poprawić. Musimy poprawić kilka obszarów samochodu, szczególnie na kwalifikacje. Sporo też się nauczyliśmy. Znów pracowaliśmy nad zmaksymalizowaniem naszego potencjału.

FELIPE MASSA: To był trudny wyścig. Miałem dobry start, ale cały czas przede mną były wolniejsze samochody i nie mogłem jechać stałym tempem. Głównym problemem był brak przyczepności szczególnie w trzecim sektorze. Kiedy dojeżdżałem do Buttona, odjeżdżał mi w innych częściach toru. Musimy popracować nad osiągami samochodu. Chociaż zdobyliśmy dobre punkty, nie jestem zadowolony z tego, jak ułożył się mój weekend. Po kontakcie z jednym z dublowanych zawodników uszkodzeniu uległa lewa część przedniego skrzydła. Gdybym zjechał na pit stop, aby wymienić nos, mógłbym stracić ze trzy pozycje, więc pozostanie na torze było słuszną decyzją. Teraz jedziemy do Monako i to mój drugi domowy wyścig, ponieważ mieszkam kilkaset metrów od toru. Będziemy mieli inne opony i mam nadzieję, że będziemy w lepszej sytuacji, przynajmniej z mojego punktu widzenia.

MICHAEL SCHUMACHER: - To był ciekawy wyścig, chociaż wiedzieliśmy, że nie mamy szans na walkę o podium. Walka o utrzymanie miejsca była ekscytująca. Potem awansowałem jeszcze o jedno miejsce, ale generalnie nie jestem zadowolony z tego, że tylko się broniliśmy. Mogliśmy jedynie liczyć na to, że ktoś będzie miał awarię, a to nie o to chodzi. Walka z Jensonem była interesująca, ale wszystko co mogłem zrobić, to nie dać się wyprzedzić. Mamy zbyt dużą stratę do najlepszych, aby cieszyć się z wyniku.

NICO ROSBERG: - Dzisiejszy wyścig mi się nie udał. To frustrujące, że pierwszy raz w sezonie byłem poza dziesiątką. Poprawki w samochodzie powinny poprawić jego osiągi, ale u mnie nie zadziałały. W kwalifikacjach robiłem co mogłem, ale ósma pozycja startowa nie była tym na co liczyłem. Na starcie miałem incydent z Robertem, który mnie nie zauważył i wypchnął z toru. Potem miałem problemy podczas pit stopu przez co spadłem na dalsze miejsce. To był rozczarowujący weekend i musimy się zastanowić, czemu nie mieliśmy dobrego tempa.
 

JENSON BUTTON: - Nie wiedziałem gdzie jest [Schumacher]. Jechał po zewnętrznej w pierwszym zakręcie. Skręcił i zamknął mi drogę. Musiałem zrezygnować bo inaczej byśmy się zderzyli. Ciężko się tutaj wyprzedza, a Michael nie jest głupi. Wie jak ustawić samochód na torze, abyś go nie wyprzedził. Wjeżdżał na wewnętrzną i nie mogłem go ominąć, ponieważ wypychał mnie bardzo szeroko. Nie popełnił żadnego błędu. Piąte miejsce jest w porządku, ale to frustrujące, ponieważ samochód był szybki. To pozytywne i negatywne, ponieważ nie mogłem wykorzystać jego szybkości.

LEWIS HAMILTON: - Zapowiadało się, że rozdzielę Red Bulle. To byłby dla nas bardzo dobry wynik w obydwóch klasyfikacjach. Musiałem tylko dojechać do mety, ale w pewnym momencie poczułem, że tracę kontrolę nad kierowaniem, a potem uszkodzeniu uległa opona. Przed wypadkiem samochód świetnie się spisywał, więc to była miła niespodzianka. Uważam, że zaliczyłem dobry wyścig. Na drugim zestawie opon nie mogłem pojechać z Markiem, ale udało mi się wyprzedzić Sebastiana po wyjeździe z boksów. Dublowani zawodnicy sprawiali trochę problemów, miałem wrażenie, że czasami mijałem ich czwarty, czy piąty raz. Zdaję sobie sprawę, że nie jest im łatwo, ale chwilami zwalniali na linii jazdy i byłem bliski kolizji z kilkoma z nich. Były duże różnice w prędkości i w Monako może być jeszcze gorzej. Natomiast jeśli chodzi o dzisiejszy wyścig, to strasznie się zawiodłem, że miałem wypadek tuż przed metą. Zespół spisał się świetnie. Przed nami nadal wiele wyścigów i cały czas mamy szansę na mistrzostwo.

ADRIAN SUTIL: - To był bardzo dobry wyścig dla zespołu. Dobre tempo pokazało, że jesteśmy w środku stawki i możemy walczyć o miejsca i o punkty. Miałem udany start i awansowałem z jedenastego na ósme miejsce. Przez około 40 okrążeń musiałem mocno cisnąć, ponieważ Robert był blisko z tyłu i nie było ani chwili, żeby odpocząć. Generalnie siódme miejsce to sukces dla zespołu. Zdobyliśmy kolejne punkty i utrzymaliśmy tempo naszego rozwoju. Już nie mogę się doczekać Monako, ponieważ to jeden z moich ulubionych torów.

RUBENS BARRICHELLO: Po rozczarowującej sobocie to był dobry wynik. Po świetnym starcie wyprzedziłem pięć samochodów. Mieliśmy dobre tempo i mogliśmy się utrzymać za Renault i Force India. Musimy to jeszcze przeanalizować, ale na ostatnich pięciu okrążeniach byliśmy na granicy zużycia opon. W innym przypadku mogłem być bliżej kierowców, którzy byli przede mną.

JAIME ALGUERSUARI: - Cieszę, się, że zdobyłem punkt, chociaż mój wyścig był chaotyczny. Podczas zmiany kół był problem z lewą przednią nakrętką, a potem zostałem ukarany za kolizję z Chandhokiem. Błędy jednak się zdarzają. Cieszę się, że miałem dobry start. To ważne, że udało mi się pokonać kilku zawodników. Dublowanie było bardzo ciężkie – wolno jadą i nie chcą zjeżdżać. Jestem zadowolony z dziesiątej pozycji, ale mogło być lepiej, ponieważ mieliśmy bardzo dobre tempo.

WITALIJ PIETROW: - Cieszę się, że ukończyłem suchy wyścig, ale szkoda, że nie zdobyłem punktów. Na starcie uważałem, ponieważ było ciasno w pierwszym zakręcie i naokoło było dużo samochodów. Nie zyskałem żadnej pozycji, ale zdawałem sobie sprawę, że muszę się trzymać z dala od problemów. Zespół świetnie pracował. Balans się nie zmieniał i miałem zaciętą walkę z Kobayashim. Teraz będzie Monako i nie mogę się doczekać, kiedy pierwszy raz będę tam jeździł bolidem F1. Żeby zdobyć punkty będziemy musieli uniknąć błędów.