Grand Prix Stanów Zjednoczonych 2016 - Wypowiedzi po Austin

pon, 24 października 2016 godz. 00:10:35 skomentuj F1
Tagi: Hamilton

Gordon Ramsay, Lewis Hamilton, Venus Williams i AMG Mercedes F1 | Fot. AMG Mercedes F1

LEWIS HAMILTON: - Przez cały wyścig martwiłem się, że samochód nie dojedzie. Aż do mety obawiałem się tej samej rzeczy - dźwięków, które słyszałem już w Malezji. Tak się cieszę, że samochód ukończył wyścig. On (Rosberg) ma znacznie większy komfort w temacie niezawodności. Dobrze mu idzie, więc muszę nadal wykonywać moją pracę i liczyć na jak najlepsze wyniki. Na razie nie myślę o mistrzostwach. Koncentruję się na mojej pracy. Staram się wykonywać ją jak najlepiej. Po prostu liczę, że w trakcie weekendu wykonam lepszą pracę, liczę na więcej takich weekendów. To byłoby wspaniałe.

Konferencja prasowa po US GP | Fot. FIANICO ROSBERG: - Niestety, trochę straciłem na starcie. Potem robiłem wszystko, żeby to odrobić. Drugie miejsce jest OK. Oczywiście, to zminimalizowane straty. Chciałem wygrać w Ameryce, to byłoby wspaniałe, ale tak się nie stało. Może następnym razem... Zdecydowanie nie jechałem bezpiecznym tempem - na pełny gaz aż do mety. Oczywiście, pomogła mi wirtualna neutralizacja. Samochód był dzisiaj naprawdę dobry. Znaleźliśmy świetne zbalansowanie, czułem się bardzo komfortowo i mogłem naprawdę mocno cisnąć.

Gerard Butler i Daniel Ricciardo | Fot. RBRDANIEL RICCIARDO: - Przed wirtualnym Safety Carem wygladało na to, że będę mógł utrzymać drugie miejsce. Podczas neutralizacji straciłem 10 sekund do Nico, więc sądzę, że po pit stopie miałbym nad nim 5 sekund przewagi. Tymczasem po pit stopach on wyprzedzał mnie o 5 sekund. To było frustrujące. Po neutralizacji wyścig przestał być ekscytujący. Bez wirtualnego Safety Cara w czołówce byłoby więcej emocji. Niestety, efektem jest trzecie miejsce. Teraz widzę swoje największe szanse w Abu Zabi. To dobry tor zarówno dla mnie, jak i dla zespołu. Meksyk jest nadal nowym torem. Nawierzchnia będzie inna niż w 2015 i trzeba ją nagumować. W Brazylii od dawna nie mieliśmy tej magicznej brazylijskiej ulewy. Może przydarzy się w tym roku i będziemy mieli szansę.

Sebastian Vettel | Fot. FerrariSEBASTIAN VETTEL: - Myślę, że w wyścigu byliśmy bardziej konkurencyjni niż wczoraj. Dzisiaj pokazaliśmy się z lepszej strony. Przez kilkanaście okrążeń byliśmy konkurencyjni, a pod koniec segmentów tempo było dobre. Zyskałem dwa miejsca dzięki problemom Verstappena i - niestety - Kimiego. To mogła być wspaniała okazja do zmniejszenia punktowej straty do Red Bulla w mistrzostwach producentów. Ogólnie wyścig przebiegł lepiej niż kwalifikacje. Sądzę, że możemy być zadowoleni z kroku naprzód, jaki dzisiaj zrobiliśmy. Wczoraj zbalansowanie nie było złe, ale jechałem w limicie. Dzisiaj opony lepiej pracowały i byliśmy konkurencyjni. Oceniając tempo, z pewnością nie możemy być zadowoleni z tego weekendu, jednak są również pozytywne strony. W tej chwili przeżywamy trudny okres. Są rzeczy, których się uczymy, poznajemy samochód, co może być ważne na następny sezon.