Grand Prix Belgii 2018 - Wspaniałe popołudnie Vettela

nie, 26 sierpnia 2018 godz. 16:40:16 skomentuj F1
Tagi: Vettel

Kraksa na La Source | Fot. XPB

Grand Prix Belgii rozpoczęło się od spektakularnej kraksy na La Source z udziałem Nico Hülkenberga, Fernando Alonso i Charlesa Leclerca, zakończyło efektownym sukcesem Sebastiana Vettela. Na drugim najbliższym torze od rodzinnego Heppenheim, kierowca Ferrari odniósł 52 zwycięstwo w F1, czwarte w sezonie, trzecie na Circuit de Spa-Francorchamps po 2011 i 2013 roku.

Lewis Hamilton, który dwunasty raz uczestniczył w tym wyścigu, pierwszy raz zajął drugie miejsce w Ardenach. Po minięciu mety 11 sekund za Ferrari, przewaga Lewisa  nad Vettelem zmniejszyła się do 17 punktów. Max Verstappen usatysfakcjonował 60.000 holenderskich kibiców trzecim stopniem podium. Oddalony o 20 sekund od Hamiltona, 20-latek pytał z nadzieją, czy nie zanosi się na deszcz.

Valtteri Bottas odebrał Vettelowi oficjalny rekord toru i awansował z 19 pola startowego na czwarte miejsce. Fin wyprzedził Sergio Péreza na cztery okrążenia przed metą. Pérez i następny w wynikach, Esteban Ocon zdobyli 18 punktów w pierwszym występie nowego zespołu Racing Point Force India. Top 10 uzupełnili Romain Grosjean, Kevin Magnussen, Pierre Gasly i Marcus Ericsson.

Start GP Belgii | Fot. XPB

Pierwsza dziesiątka ruszyła na supermiękkich oponach. Hartley, Leclerc, Ericsson, Alonso, Sirotkin, Stroll, Vandoorne, Bottas (używane) i Hülkenberg otrzymali Pirelli z żółtym paskiem. Sainz dysponował średnio twardymi slickami.

Nico Hülkenberg zablokował obydwa przednie koła i uderzył McLarena Fernando Alonso na hamowaniu przed La Source. Bicampeon przeleciał nad Sauberem Charlesa Leclerca. Na halo pozostał ślad opony. Samochód Alonso w locie zdemolował tylne skrzydło Red Bulla Daniela Ricciardo. Australijczyk wpadł na Ferrari Kimiego Räikkönena, który zjechał z przebitą prawą tylną oponą.

Przed wyjazdem Safety Cara Sebastian Vettel zdążył wyprzedzić Lewisa Hamiltona na prostej Kemmel. Sergio Pérez odebrał trzecie miejsce Estebanowi Oconowi. Wraz z Kimim odwiedzili depo Valtteri Bottas (uszkodzone przednie skrzydło w kolizji z Williamsem Sirotkina) i Stoffel Vandoorne, którego wyposażono w średnio twarde opony. Bottas wyjechał na supermiękkich.

Neutralizację zakończono po 4 okrążeniu. Bottas minął Räikkönena, Sainz Hartleya. Na 7 kółku Max Verstappen poradził sobie z Estebanem Oconem. Kimi Räikkönen wrócił do depo na regulację przedniego skrzydła - i po następnym okrążeniu został wycofany z wyścigu. Zespół poinformował, że uszkodzenia samochodu są zbyt duże.

Na Les Combes Verstappen awansował do trójki kosztem Péreza (10). Bottas wygrał pojedynki z Sirotkinem, Ericssonem i Gaslym, meldując się na ósmej pozycji (18). Po 21 okrążeniu zespół Mercedesa ściągnął na pit stop Lewisa Hamiltona - wicelidera ze stratą 3,3 sekundy do Vettela. Lider mistrzostw spadł na trzecie miejsce, za Maxa Verstappena.

Vettel zjechał po kolejnym kółku i w 2,2 sekundy otrzymał nowy komplet miękkich slicków. Wrócił przed Verstappenem, który przegrał z Hamiltonem na Les Combes. Esteban Ocon po stopie znalazł się na ósmym miejscu (24). Gdy zatrzymał się Sergio Pérez, Valtteri Bottas przejął P4 (25). Max Verstappen utrzymał trzecią lokatę po 2,5-sekundowym pit stopie (26).

Red Bull Racing wycofał Daniela Ricciardo, jadącego na końcu stawki. Bottas pokonał tor w 1.46,286, poprawiając ubiegłoroczny rekord Vettela (1.46,577). W trakcie 40 przejazdu Les Combes Fin awansował na czwartą pozycję kosztem Sergio Péreza. 

Podium GP Belgii | Fot. XPB

Fot. XPB Images