Grand Prix Wielkiej Brytanii 2018 - Whiting nie neguje nowej strefy DRS

śro, 11 lipca 2018 godz. 18:10:12 skomentuj F1

Sergio Perez | fot. Force India

Dyrektor wyścigowy FIA, Charlie Whiting, powiedział w rozmowie z motorsport.com, że kraksy, które miały miejsce podczas GP Wielkiej Brytanii w nowej strefie DRS były konsekwencją wyborów kierowców i nie różniły się od innych incydentów. Trzecia strefa DRS została wyznaczona na prostej startowej oraz dwóch pierwszych zakrętach. W pierwszym treningu w tym miejscu rozbił się Romain Grosejan, a w wyścigu z toru wypadł Marcus Ericsson.

- Uważam, że incydenty, które mieli kierowcy w pierwszym zakręcie, gdy używali DRS, są ich wyborami, podobnie jak w przypadku każdej innej decyzji podejmowanej w samochodzie. To wyzwanie dla kierowców i czasami starają się pojechać dany fragment z gazem w podłodze, ale to nie może się udać i obracają się. To ich wybory. Nie muszą tego robić i to podobne do innych decyzji zespołów i zawodników - mówił Whiting.

- Strefa ta nie pomogła jednak. Pomysł zakładał, że kierowcy będą bliżej siebie i zyskają lepszą pozycję do ataku pomiędzy zakrętem 5 i 6 - dodał, oceniając nową strefę.

- Nie ma sensu powrotu do starych przepisów, ponieważ byłoby to wykorzystywane do poprawy czasów. DRS polega na tym, by pomóc w wyprzedzaniu i można go wykorzystać tylko w wyznaczonych miejscach. Wydaje się to logiczne. Nie jestem zwolennikiem powrotu starych przepisów - zakończył, komentują pomysł możliwości używania DRS w dowolnym miejscu na torze.