Verstappen woli procesje w F1

czw, 2 listopada 2017 godz. 15:22:45 skomentuj F1

Max Verstappen | fot. Red Bull

Max Verstappen powiedział na łamach motorsport.com, że preferuje wyścigi wyglądające jak nudna procesja niż te, w których o zwycięstwo musi walczyć do ostatnich metrów rywalizacji. Holender w miniony weekend pewnie zwyciężył w GP Meksyku.

- Uważam, że to najpiękniejszy sposób odnoszenia zwycięstw. Oczywiście wyprzedzanie to zabawa, ale w ostatnich latach nie mogłem kontrolować wyścigów. Robiłem to w kartingu i chcę wrócić do tego. Wyprzedzanie daje pewną przyjemność, ale dla mnie to nie jest coś, co jest konieczne. Możesz wygrywać jak Hamilton i zdobywać mistrzowskie tytuły - mówił Verstappen.

- Meksyk to jeden z moich ulubionych torów, ponieważ wygrałem wyścig, który kontrolowałem i nie była wywierana na mnie żadna presja. Mam nadzieję, że będziemy w podobnej pozycji od początku przyszłego roku, od pierwszego wyścigu - dodał.

Przed tym, jak Holender pewnie powiększał przewagę nad rywalami, na pierwszym okrążeniu musiał wyprzedzić Sebastiana Vettela i Lewisa Hamiltona. Verstappen przyznał, że nie analizował wcześniej, jak może tego dokonać i postawił na swój wyścigowy instynkt.

- Nie myślałem o tym wcześniej. Nawet nie oglądałem poprzednich wyścigów i pojechałem po swojemu. Gdy widzę, że mam możliwość wyprzedzenia kogoś po zewnętrznej to próbuję to zrobić zgodnie z moim wyczuciem. To czysty instynkt. Nigdy nie analizowałem startów, nawet w kartingu. Mój ojciec nigdy nie mówił mi jak mam jechać. To czyste wyczucie - zakończył.