Verstappen martwił się o silnik

pon, 30 października 2017 godz. 12:44:39 skomentuj F1

Max Verstappen | fot. Red Bull

Zwycięzca Grand Prix Meksyku - Max Verstappen przyznał, że martwił się o ukończenie niedzielnej rywalizacji, kiedy widział inne samochody, również napędzane silnikiem Renault, wycofane ze względu na awarie.

Verstappen pewnie wygrał Grand Prix Meksyku, wychodząc na prowadzenie już w pierwszym zakręcie po starcie. Niedziela okazała się jednak pechowa dla czterech z sześciu samochodów korzystających z jednostki napędowej Renault.

W końcówce wyścigu Red Bull Racing poprosił Holendra, aby trochę przykręcił tempo, chroniąc swój samochód przed awarią.

- Widziałem wiele samochodów psujących się i wycofujących, więc trochę się martwiłem - przyznał Verstappen. – Sprawdzaliśmy nasz silnik i wydawało się, że wszystko dobrze działa. Widziałem jednak na telebimie, jak wycofał się kolega zespołowy Daniel Ricciardo, a potem Toro Rosso w ogniu.

- Pomyślałem „Boże, nie rób mi tego”. Przykręciliśmy trochę silnik. Miałem nową jednostkę, więc może to pomogło, chociaż Daniel też miał nową.

- Miałem pecha na początku roku, więc cieszę się, że tym razem nic się nie stało - dodał.