Uszkodzony bolid Kubicy
Robert Kubica zajął ósme miejsce w Grand Prix Hiszpanii. Tuż po starcie w trzecim zakręcie miał kontakt z samochodem Kobayashiego. Stracił trzy pozycje i uszkodził przednie skrzydło. Takim samochodem przejechał cały wyścig.
- Nie miałem dobrego pierwszego okrążenia, co miało wpływ na cały wyścig – powiedział Robert Kubica. – Start był dość dobry. W pierwszym zakręcie walczyłem z Massą, ale prawie się obróciłem po dodaniu gazu. W zakręcie numer trzy miałem kontakt z Kobayashim i uszkodziłem przednie skrzydło. Straciłem przez to kilka pozycji. Z powodu uszkodzenia miałem dużą podsterowność, ale ze względu na zaciętą walkę nie było czasu, aby je wymienić podczas pit stopu. Potem mogłem zaatakować Sutila, a bolid, chociaż był uszkodzony, był całkiem konkurencyjny. Jednak tak jak wszyscy wiedzą, tutaj ciężko się wyprzedza i nie było na to szans. Ogólnie mieliśmy dobre tempo przez cały weekend, co było przyjemną niespodzianką.
- Mieliśmy ciężkie popołudnie, a dzisiejszy wyścig znów pokazał, że bardzo ważne jest dobre miejsce w kwalifikacjach i udany start. Bez tego ciężko o punkty. Robert znów pokazał dobrą formę, ale miał pecha. Na pierwszy okrążeniu zetknął się z Kobayashim. Myślę, że gdyby do tego nie doszło, miał szanse, aby awansować o kilka miejsc. Odnośnie Witalija to cieszę się, że udało mu się ukończyć jego pierwszy suchy wyścig, dzięki czemu zdobył kolejne doświadczenie. Był najlepszy wśród debiutantów. Ma jednak inne cele i wiemy, że jeśli dobrze wypadnie w kwalifikacjach, wykona świetną robotę - powiedział szef zespołu - Eric Boullier.