Toro Rosso odpowiada Renault

sob, 11 listopada 2017 godz. 14:40:12 skomentuj F1

Toro Rosso | fot. Red Bull

Toro Rosso oficjalnie odniosło się do oskarżeń Renault, wg którego to zespół z Faenzy odpowiada za ostatnie awarie jednostek napędowych w samochodach STR12.

Toro Rosso w ostatnim okresie często dotykają awarie silników. Pierre Gasly i Brendon Hartley otrzymają kary cofnięcia na starcie do GP Brazylii, po problemach z jednostkami, które dotknęły ich już w pierwszym treningu.

Szef Renault - Cyril Abiteboul komentował sytuację, że mają obawy co do sposobu, w jaki włoska ekipa wykorzystuje ich silniki.

- Dużym zaskoczeniem były dla nas sugestie Cyrila Abiteboula, że problemy Toro Rosso z jednostkami napędowymi są tylko winą zespołu, w jaki sposób działa silnik w STR12 - czytamy w oświadczeniu. - Wyjaśniamy, że wszystkie awarie MGU-H oraz wału, których doświadczyło ostatnio Toro Rosso, nie maja związku ze sposobem, w jaki zespół korzysta z jednostki i z jej integracji z podwoziem. W trakcie sezonu 2017 nie wprowadziliśmy żadnych zmian w montażu oprócz udoskonalenia w połowie sezonu systemu chłodzenia.

- Od czasu przerwy letniej Toro Rosso  doznaje ciągłych porażek związanych z jednostkami napędowymi, a wynikające z tego kary kosztują nas punkty i pozycje w klasyfikacji konstruktorów.

- Jednym z głównych problemów, który obserwujemy jest bark nowych części dla zespołów napędowych. W przypadku Toro Rosso ekipa jest zmuszona do wymiany podczas weekendów elementów z jednej jednostki napędowej do drugiej i w wielu sytuacjach musi korzystać z części w starszej specyfikacji. Ostatni wyścig w Meksyku ukończyły tylko dwa z sześciu samochodów napędzanych silnikiem Renault. To dowód słabej niezawodności.

- Nie zapominajmy, że Renault walczy z Toro Rosso o lepsze miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Jak sugeruje Abiteboul sytuacja może nie jest zbiegiem okoliczności, ale z pewnością nie jest spowodowana samochodem STR.