To był bardzo zużyty silnik
Aby nie zakładać dziewiątego silnika w sezonie, co wiązało się z karą relegacji o 10 miejsc na polach startowych, BMW Sauber wysłał Roberta Kubicę na piątkowy trening z mocno zużytą jednostką napędową, mającą zaliczone grubo ponad 2000 km. Silnik uległ awarii na 13 okrążeniu drugiego treningu.
- Tor jest całkiem interesujący, choć nie posiada zbyt wielu szybkich zakrętów. Ich większość jest dosyć krótka. Końcowy sektor przypomina mi Singapur - powiedział Robert Kubica. - W drugim treningu właśnie rozpoczęliśmy prace nad set-upem i porównaniem opon, kiedy przytrafiła się awaria silnika. Warunki na torze poprawiały się z każdym okrążeniem. To duża strata, bo uciekła niemal godzina cennego czasu.
- Na początku pierwszej sesji zorientowaliśmy się, że dosyć dokładnie rozpracowaliśmy tor bazując na symulacji - mówił Willy Rampf. - Nie jest jednak łatwo ocenić nasze wyniki po pierwszym dniu. Jak zwykle, pracowaliśmy nad przygotowaniami do wyścigu. Rzecz jasna, awaria silnika w samochodzie Roberta kosztowała nas czas przy pracy nad set-upem. Sądzę jednak, że mamy wystarczającą ilość danych, żeby wyciągnąć właściwe wnioski na pozostałą część weekendu.

