Testy F1 - Barcelona 2018 - Testy F1: Mówią po wtorku

wto, 6 marca 2018 godz. 19:39:27 skomentuj F1
Tagi: f1, formula 1, testy

Sebastian Vettel |  fot. Ferrari

SEBASTIAN VETTEL: - To była dobra robota. Udało nam się zrealizować nasz program, mimo że warunki nie zawsze były idealne. Dzisiaj dość mocno wiało.

MAX VERSTAPPEN: - To był dobry dzień. Przejechaliśmy wiele okrążeń i to jest naprawdę ważne, aby zrobić przebieg w samochodzie. Później mieliśmy mały problem z baterią, wymieniliśmy to, co zajęło trochę czasu. Z samochodem ok. Wszyscy oczywiście chcą wiedzieć, jak wypadamy w porównaniu do rywali, ale nie da się tego powiedzieć do czasu Australii, ponieważ nie wiemy co robią inni. W zakresie tego, gdzie samochód został poprawiony przez ostatni rok, ciężko powiedzieć, nowa nawierzchnia  tutaj zmienia sposób jazdy, a z nowymi oponami ciężko określić konkretny obszar. Poza tym pierwszy tydzień nie był udany pod względem temperatury i jeszcze wszystko trzeba odkryć. Wiem jednak, że czuję się szybszy.

NICO HULKENBERG: - Nie mam wiele do powiedzenia na temat moich jazd w godzinach porannych. Zrobiliśmy 49 okrążeń, ale podczas pierwszego wyjazdu mieliśmy kilka problemów z podwoziem. To nie jest wielki dramat i szybko naprawiliśmy to. Mam nadzieję, że jutrzejsze popołudnie będzie lepsze.

CARLOS SAINZ: - Po południu przejechaliśmy sporo okrążeń i dokonaliśmy spore postępy z samochodem, mimo wiatru, który czasami utrudniał sprawę. To jednak bardzo wczesne ustawienia, ponieważ dzisiejszy dzień był pierwszym dobrym do jazdy. Czułem się dobrze i wspaniale było zaliczyć przyzwoite okrążenia. Z niecierpliwością czekam na współpracę z zespołem nad różnymi obszarami auta jutro rano. Jestem pewien, że możemy wprowadzić kolejne ulepszenia.

SIERGIEJ SIROTKIN: - Dzisiaj było cieplej, ale warunki były trudne. Dzień wyglądał na ładny, ale nie było łatwo. Rano mieliśmy kilka drobnych problemów, więc nie było idealnie, ale na pewno lepiej niż w zeszłym tygodniu. Znowu czegoś się nauczyłem. Dostaliśmy także trochę danych, które pomogę nam w jutrzejszej pracy. Dzisiaj nie było idealnie, ale tak bywa.

SERGIO PEREZ: - To był dobry dzień. Wypróbowaliśmy kilka różnych mieszanek opon i dowiedzieliśmy się więcej o potencjale naszego nowego samochodu. Przed Melbourne spędzę jeszcze jeden dzień w samochodzie ale dzisiaj zyskałem dużo więcej pewności co do tego, gdzie jesteśmy zarówno z autem, jak i ustawieniami. Nadal mamy dużo pracy, zanim będziemy tam, gdzie byśmy chcieli. Mam jednak nadzieję, że do czasu Melbourne będziemy w dobrej formie. Trudno powiedzieć, jak wypadamy na tle innych zespołów, ponieważ wszyscy realizujemy różne programy. Jestem podekscytowany tym rokiem, będzie ciekawie. Pirelli dość agresywnie podeszło do swoich mieszanek i to powinno dać dużo więcej strategicznych opcji, które powinny zapewnić ekscytujące wyścigi.

STOFFEL VANDOORNE: - Dzisiejszy dzień był trudny ze względu na nasze problemy, które przerwały jazdy. Kilka razy zatrzymaliśmy się na torze i pracowaliśmy nad autem, by upewnić się, że jesteśmy gotowi na jutro. Problemy nie były poważne, ale ich naprawienie zajęło stosunkowo dużo czasu, więc nie byliśmy w stanie za dużo pojeździć. Warunki po południu ze względu na wiatr był trudne, więc przejazd, który zrobiliśmy, nie był reprezentatywny. Mam nadzieję, że awarie zostały naprawione i jutro będziemy mieli bardziej produktywny dzień.

LANCE STROLL: - Dobrze było przejechać kilka kilometrów. Zaliczyłem dystans wyścigowy i było dobrze. Uważam, że w porównaniu z zeszłym rokiem zrobiliśmy krok naprzód. Nie wiem, gdzie będziemy w stawce, ale w porównaniu do zeszłorocznego auta mam lepsze wyczucie. Potrzebujemy jeszcze więcej czasu, symulacji kwalifikacji i wyścigów. Wierzę, że będziemy we właściwym miejscu, gdy zrealizujemy nasz program i pojedziemy do Melbourne. Wierzę, że wciąż możemy się poprawić. W samochodzie F1 jest wiele ustawień i pokonanie wszystkich przeszkód zajmuje dwa tygodnie. Nadal możemy pracować nad małymi rzeczami i wykonać symulację wyścigu. W zeszłym tygodniu jeździliśmy z małą ilością paliwa. Nadal czeka mnie wiele nauki, ale po dzisiejszej symulacji, wiem, że jesteśmy w dobrym miejscu. Warunki nie były idealne, ponieważ niezwykle gładka nawierzchnia w Barcelonie nie zużywa opon i jestem pewny, że w Australii będzie inaczej.

VALTTERI BOTTAS: - Dzisiejsze warunki były znacznie lepsze od tych w zeszłym tygodniu i wszyscy jesteśmy naprawdę zadowoleni. Dziś zebraliśmy dużo cennych danych. Skupiliśmy się na średnich i długich przejazdach, sprawdzając rożne mechaniczne ustawienia samochodu. Przy takiej pogodzie naprawdę zaczęliśmy pracę nad oponami i mieliśmy też kilka problemów do rozwiązania. Mieliśmy z nimi więcej wyzwań niż w zeszłym tygodniu, ale przynajmniej teraz mogą się rozgrzać. Wciąż odkrywamy więcej na temat nowego samochodu, uczymy się go i jak reaguje na różne ustawienia. Zrobiliśmy ponad 80 okrążeń, czyli więcej niż dystans wyścigu, co jest naprawdę dobrym przebiegiem. Samochód był niezawodny i czekam na jutro. 

fot. Ferrari