Spa bez licencji
Jak informuje La Libre Belgique, Rada Stanu pełniąca w Belgii rolę naczelnego sądu administracyjnego, cofnęła zgodę na licencję toru Spa-Francorchamps, co postawiło pod znakiem zapytania przyszłość wyścigu o Grand Prix Belgii.
W czerwcu 2007 roku, miejscowi mieszkańcy zrzeszeni w organizacji Sourdina ASBL, do której należy około 150 rodzin z okolic Francorchamps, złożyli skargę domagając się odebrania torowi licencji z powodu przekroczenia poziomu hałasu. Ówczesny minister rozwoju regionalnego, Andre Antoine uzależnił zgodę na licencję od analizy techniczno-ekonomicznej, jaką zlecono Uniwersytetowi w Liege. Uniwersytet miał się zająć zbadaniem wpływu hałasu podczas zawodów na środowisko.
Rada Stanu uznała obecnie, że owa analiza, o ile w ogóle istnieje, musiała być w dużym stopniu niewystarczająca i niekompletna, a warunki kontroli hałasu na torze nie umożliwiają dalszego funkcjonowania Circuit de Spa-Francorchamps. Wczoraj zawieszono zgodę na licencję, wydaną 12 kwietnia 2007, mającą obowiązywać do 2026 roku.
