Grand Prix Abu Zabi 2016 - Sainz popiera Hamiltona

wto, 29 listopada 2016 godz. 16:53:54 skomentuj F1

Carlos Sainz / fot. Scuderia Toro Rosso

Carlos Sainz przyznał, że zachowałby się identycznie jak Lewis Hamilton, gdyby podobnie jak Brytyjczyk miałby walczyć o tytuł Mistrza Świata. Kierowca Mercedesa w końcowej fazie wyścigu w Abu Zabi blokował swojego zespołowego partnera, by ten został wyprzedzony przez Sebastiena Vettal i Maxa Verstappena.

- Kiedy wygrywasz i chcesz zdobywać tytuły, to zawsze próbujesz wszystkiego, co możliwe, zgodnie ze swoimi zasadami i on to zrobił. Nie zrobił nic niezgodnego z regulaminem, więc popieram decyzję Lewisa. To mogło wydawać się przesadne, ale zrobił dokładnie to, co musiał zrobić. Wywarł nieco presji na Nico i mógł tylko patrzeć jak on sobie z tym poradzi - mówił Sainz.

Sezon dla Hiszpana zakończył się pechowo i po kolizji z Jolyonem Palmerem musiał on wycofać się z rywalizacji. Kierowca Renault za swój manewr otrzymał pięć sekund kary, co zdaniem Sainza pokazuje jak niespójne są decyzje sędziów.

- Udało mi się go wyprzedzić w zakręcie numer siedem po dobrym zagraniu. Następnie dublowali nas liderzy i w zakręcie numer 17 straciłem kontrolę nad samochodem i coś uderzyło mnie w tył. Pięć sekund kary nie zmienia jego życia. Myślę, że on i FIA doskonale o tym wiedzą. Federacja robi takie rzeczy. Uderzył mnie i musiałem się wycofać, a w Rosji, gdy pojechałem za szeroko to otrzymałem 10 sekund kary. Musimy patrzeć na efekty danego manewru i wtedy będziemy mieli spójne kary - dodał.

fot. Scuderia Toro Rosso