Rywale nie poszliby śladami Alonso

czw, 13 kwietnia 2017 godz. 20:31:58 skomentuj F1

Fernando Alonso | fot. XPB

Część kierowców Formuły 1 przyznaje, że nie poszłoby w ślady Fernando Alonso, który zrezygnował ze startu w Grand Prix Monako na rzeczy rywalizacji w Indy 500.

Hiszpan pojedzie w Indianapolis 500 w barwach McLaren-Honda przy współpracy z Andretti Autosport.  

Nico Hulkenberg, który wygrał Le Mans w 2015 roku uznał, że jego sytuacja nie ma wiele wspólnego z Alonso.

- W moim przypadku to było zupełnie co innego. Nie zrezygnowałem z F1 tak, jak on - powiedział Hulkenberg. - Nigdy bym tego nie zrobił, gdybym musiał przegapić wyścig, zwłaszcza Monako. Jestem trochę zaskoczony tą sytuacją, jak inni. To wielkie wyzwanie, ale Fernando lubi wyzwania.

Romain Grosjean, który wyrażał zainteresowanie NASCAR, gdzie startuje również jego ekipa Haas przyznał, że jest zbyt zobowiązany wobec F1, aby zdecydować się  na taki ruch jak Alonso.

- Nie zrobiłbym tego. Daję z siebie sto procent i cisnę bardzo mocno. Jestem tu po to, aby spisać się jak najlepiej dla zespołu - powiedział Grosjean. - Chciałbym zaliczyć wyścig NASCAR, ale będąc częścią projektu, szczególnie jak Haas czy Honda w F1 i rozwijając wszystko, upewnienie się, że zespół osiąga najwyższy poziom, jest czymś najważniejszym. Jestem zaskoczonym że opuści wyścig mówiąc, że „zaliczę inny wyścig”. To dobre dla motorsportu, mając kierowcę F1 na Indianapolis, ale można to zrobić po zakończeniu startów. Nie wiem, jak to wygląda z zewnątrz, po prostu mówię, że bym tego nie zrobił.

- Decydując się na zaliczenie wyścigu, tak jak zrobił Nico, ścigając się na Le Mans, kiedy to nie jest weekend F1, nie bylibyśmy zdziwieni - powiedział Felipe Massa. - Natomiast zamiana wyścigu F1 na start w innej kategorii jest zdecydowanie niespodzianką. Może są inne decyzje wokół tego, ale o tym nie wiemy.  Nie wiemy czy to wyszło od Fernando, zespołu, czy Hondy. Jednak będzie ciekawie go zobaczyć i z pewnością będę to oglądał.

McLaren jeszcze nie podjął decyzji, kto przejmie samochód Alonso w GP Monako. Dużo mówi się o Jensonie Buttonie. Lewis Hamilton przyznał, że chciałby właśnie zobaczyć Brytyjczyka w Monte-Carlo.

- Mam nadzieję, że Jenson wróci, byłoby wspaniale - powiedział Lewis Hamilton. - Nadal uważam, że jest jednym z najlepszych kierowców dużego kalibru. Jest doświadczony.

- Przede wszystkim to wspaniałe, że kierowca może to zrealizować i powinniśmy mieć możliwość startów więcej niż w jednej serii - odniósł się do Alonso. - Był czas, kiedy kierowcy zaliczali wiele serii, to całkiem fajne. Jednak nie chciałbym przegapić żadnych wyścigów F1, trzeba pojechać wszystkie.

- Chciałbym pojechać w MotoGP lub w wyścigu NASCAR, takim jak Daytona 500 - dodał.

Tymczasem Fernando Alonso uznał, że za czasów szefowania Rona Dennisa, taka sytuacja byłaby niemożliwa do zrealizowania. Od czasu panowania Zaka Browna w ekipie z Woking jest już inaczej.

- Myślę, że nie - odparł na pytanie czy Dennis zaakceptowałby taki plan. - Zak jest człowiekiem z większą wizją niż inni szefowie zespołów lub szefowie, których miałem. Widzi motorsport inaczej. Widzi większego McLarena, skoncentrowanego nie tylko na F1. To prawdziwy wyścigowiec, więc wspaniale, że Zak wstąpił na pokład McLarena w zeszłym roku.

fot. XPB