Red Bull chce sprawdzić Ticktuma

czw, 12 lipca 2018 godz. 09:27:52 skomentuj F1

Daniel Ticktum | fot. XPB

Red Bull trafił na kolejną przeszkodę, chcąc wypromować jednego ze swoich juniorów do Formuły 1.

Producent napojów energetycznych poszukuje innego kierowcy w miejsce Brendona Hartley'a w zespole Toro Rosso. Nie są zadowoleni z osiągów Nowozelandczyka. Starano się o pozyskanie Lando Norrisa, ale McLaren nie wypuścił swojego protegowanego.

Teraz mówi się o Danielu Ticktumie, 19-letnim Brytyjczyku. Kierowca trafił na pierwsze strony gazet w 2015 roku, kiedy w wyścigu brytyjskiej F4, celowo uderzył w samochód rywala podczas wyjazdu samochodu bezpieczeństwa na Silverstone. FIA zawiesiła go za to na dwa lata, choć w drugim roku karę zawieszono.

Teraz jest pod skrzydłami dr. Helmuta Marko w juniorskim programie Red Bulla.

Marko chce, aby kolejnym krokiem Ticktuma były testy F1 na Hungaroringu. Jednak nie pozwalają na to zasady superlicencji FIA.

- Jeździ znakomite wyścigi w Formule 3, ale nie zdobył jeszcze punktów do licencji. Tak więc jak mamy wprowadzić młodych kierowców do Formuły 1 – mówił Marko.

Jeśli odpadnie możliwość testów po GP Węgier, Auto Motor und Sport podaje, że w grę wchodzą testy w Abu Zabi na koniec sezonu.

- Wiem, ze jestem wystarczająco szybki i dobry, aby dostać się do F1. Muszę skupić się na niektórych elementach tej układanki. Jestem jednak o wiele bliżej poskładania tego – powiedział Ticktum.

fot. XPB