Raikkonen stawia na Ferrari
Kimi Raikkonen spodziewa się, że Ferrari zdominuje Grand Prix Belgii. Fin, który zapowiedział, że raczej nie wróci do F1, wygrał w zeszłym roku wyścig na Spa-Francorchamps. Przyznał jednak, że chętnie pojeździłby po belgijskim torze, gdzie odniósł swoje ostatnie zwycięstwo w F1.
- Fajnie byłoby tam pojeździć – powiedział Raikkonen. – To świetny tor i przyjemnie się tam jeździło. Oczywiście potrzebny jest dobry bolid, a nawet jeśli Ferrari w zeszłym roku nie miało najlepszego samochodu, to i tak wystarczył do wygrania tam. Red Bull nie dysponuje tak dobrym silnikiem i nie wygra tam tak łatwo.
Raikkonen przyznał również, że nie pasjonuje się tak F1 w obecnym sezonie.
- Nie widziałem kilku wyścigów w telewizji i nie miałem ochoty na powtórki – dodał. – To nie było zamierzone, po prostu nie chciałem siedzieć przed telewizorem i patrzeć co oni tam robią.
