Grand Prix Stanów Zjednoczonych 2016 - Prawdziwy McLaren powrócił

wto, 25 października 2016 godz. 13:32:44 skomentuj F1
Tagi: boullier, f1, mclaren

McLaren F1 / fot. McLaren

Eric Boullier, szef ekipy McLaren F1, powiedział po zakończeniu Grand Prix Stanów Zjednoczonych, że "prawdziwy McLaren" powraca do gry po pechowym występie w domowym GP Japonii.

- Forma naszego bolidu była taka sama jak w Japonii, ale w porównaniu do innych tracimy w zakrętach. Jesteśmy mocni w nich, gdy prędkości są niewielkie, ale gdy one rosną to nie jest tak dobrze. W Japonii zabrakło także dobrego balansu w kwalifikacjach i w wyścigu utknęliśmy za innymi. Nie mieliśmy świetnego startu i wspaniałego pierwszego okrążenia. Wszystko poszło źle - mówił Boullier.

- W Austin wróciliśmy do normalności i pokazaliśmy, że gdy mamy okazję to mijamy wielu rywali. To, co wiedzieliśmy to był prawdziwy McLaren. Jeśli spojrzymy na wcześniejsze 4-5 wyścigów to Japonia była wypadkiem przy pracy - dodał.

Francuz przyznał także, że zespół nie będzie zajmował się już obecnym bolidem i wszystkie siły skierowane zostały na przyszłoroczny model.

- To nie jest tego warte. Musimy zrozumieć jak być silnym w przyszłym roku na każdym zakręcie. Ten wyścig był pozytywnym krokiem dla nas na koniec sezonu. Musimy być realistami. Nasza realna pozycja to ósma, dziewiąta. W przeciwieństwie do Japonii obaj kierowcy mieli dobry start i bardzo dobre pierwsze okrążenie. Również opony spisywały się dobrze przez cały wyścig - zakończył.

Fernando Alosno ukończył GP Stanów Zjednoczonych na piątej lokacie. Jest to najlepszy wynik McLarena po powrocie do silników Hondy. Jenson Button dotarł do mety na dziewiątym miejscu.

fot. McLaren