Grand Prix Hiszpanii 2018 - Powrót Kubicy

pią, 11 maja 2018 godz. 12:32:39 skomentuj F1
Tagi: Kubica, Bottas

Robert Kubica | Fot. Williams

Po 7,5 roku Robert Kubica wrócił za kierownicę samochodu F1 podczas weekendu Grand Prix. Krakowianin zastąpił Siergieja Sirotkina w pierwszym treningu na Circuit de Barcelona-Catalunya i okropnie niestabilnym Williamsem zajął 19 miejsce w sesji, zaliczając 24 okrążenia. Lance Stroll, który zagrzebał FW41 w żwirze na pół godziny przed końcem treningu, przegrał z polskim kolegą z zespołu o 1,246 sekundy. Obydwaj używali supermiękkich opon.

Najszybszy okazał się Valtteri Bottas, korzystający z Pirelli z żółtym paskiem. Lewis Hamilton stracił do Fina 0,849 sekundy. Sebastian Vettel używał supermiękkich opon (+0,950). Kolejne miejsca zajęli Max Verstappen (+1,039), Kimi Räikkönen (+1,351) i Fernando Alonso (+1,710), sprawdzający McLarena z nowym nosem. Daniel Ricciardo w 39 minucie wypadł na zakręcie Repsol i uderzył w barierę.

Robert Kubica | Fot. Williams

Temperatura powietrza wynosiła 19, asfaltu 31 stopni. Prędkość wiatru dochodziła do 10 m/s. Robert Kubica zaliczył okrążenie instalacyjne, a po kwadransie rozpoczął długi przejazd na supermiękkich oponach. Poprawiał się z 1.24,278 na 1.23,386 i 1.23,259. Lance Stroll, w trzecim sektorze szybszy o 29 tysięcznych od Roberta, zdobył się na 1.24,077.

Daniel Ricciardo parkował w boksie z powodu problemu elektronicznego. Na czele zmieniali się Esteban Ocon (1.22,592), Stoffel Vandoorne (1.22,529), Fernando Alonso (1.22,226), Kimi Räikkönen (1.20,262).

Sebastian Vettel wykonał obrót na szykanie. Valtteri Bottas zablokował koło i wyjechał poza tor na La Caixa. W 23 minucie Lewis Hamilton zszedł do 1.18,997. Marcus Ericsson odwiedził pobocze. Od 28 minuty ponownie liderował Bottas, na miękkich oponach schodząc do 1.18,703. Brendon Hartley przejechał przez żwir. Bottas poprawił na 1.18,695.

Romain Grosjean dwukrotnie przejechał przez żwir. Mechanicy Ferrari zmieniali podłogę samochodu Kimiego Räikkönena. W 39 minucie Daniel Ricciardo czołowo uderzył w barierę na zakręcie 4 i obowiązywał wirtualny Safety Car.

Po 40 minutach, gdy należało zwrócił Pirelli dodatkowy komplet opon, prowadził Bottas (1.18,695) przed Hamiltonem (1.18,997), Vettelem (1.19,900), Alonso (1.19,990) i Verstappenem (1.20,140). Robert Kubica zajmował 18 (1.23,259), Lance Stroll - 19 miejsce (1.24,077). Kierowcy Williamsa jako jedyni użyli supermiękkich opon.

Valtteri Bottas otrzymał nowe miękkie slicki i w 53 minucie zszedł do 1.18,499, a następnie do 1.18,441. Lewis Hamilton jeździł na Pirelli z białym paskiem. Lance Stroll poprawił się na 1.22,756. W 58 minucie Robert Kubica wyjechał na supermiękkich oponach. Polski kierowca wykonał obrót na zakręcie 13. Stroll poprawił się w pierwszym sektorze - i zagrzebał Williamsa w żwirze na zakręcie 5. Dżwig ściągnął samochód Kanadyjczyka z toru.

Wirtualna neutralizacja popsuła pracę Ferrari. Obydwaj kierowcy właśnie wyjechali na supermiękkich oponach. 23 minuty przed końcem Valtteri Bottas uzyskał 1.18,148 na oponach, które miały za sobą już 10 okrążeń. Robert Kubica poprawił się na 1.22,205, a następnie na 1.21,510.

Kimi Räikkönen wjechał do trójki na supermiękkich slickach (1.19,765). Sebastian Vettel pojawił się na P4 (1.19,772), potem na P3 (1.19,098). Räikkönen urwał 0,266 sekundy. Max Verstappen przejął P5 (1.19,663).

11 minut przed flagą w szachownicę Marcus Ericsson zepchnął Kubicę na P19. Räikkönen opuścił tor na szykanie. Robert Kubica wyjechal na końcowe 4 minuty, ponownie na supermiękkich oponach. Poza torem oglądano Saubera Marcusa Ericssona. Max Verstappen awansował na P4 (1.19,260, 1.19,187).

Siergiej Sirotkin i Robert Kubica | Fot. Williams