Porażka trudna do przyjęcia

pon, 3 września 2018 godz. 10:07:25 skomentuj F1

Kimi Raikkonen | fot. XPB

Kimi Raikkonen przyznał, że przegrana z Lewisem Hamiltonem w Grand Prix Włoch była trudna do przyjęcia, ponieważ Ferrari miało szansę na zwycięstwo.

Raikkonen wygrał kwalifikacje na Monzy. Po starcie wyścigu utrzymał prowadzenie.

Mercedes ściągnął Hamiltona na zmianę opon o osiem okrążeń później niż jak to było w przypadku Kimiego. Potem utrzymał Valtteriego Bottasa dłużej na torze, utrudniając jazdę liderowi, co wykorzystał Hamilton, odrabiając część strat.

Miękkie opony Raikkonena były już mocno zużyte w końcówce wyścigu, co na osiem okrążeń przed metą wykorzystał Hamilton.

- Z pewnością uważam, że mieliśmy prędkość pozwalającą na zwycięstwo. Jednak tylne opony zużyły się, nic nie zostało na lewym tyle. To było trudne do zaakceptowania - powiedział Fin.

- Od tego momentu to była przegrana walka, próbowałem, ale nie miałem szans - dodał. - To dalekie od idealnej sytuacji, ale daliśmy z siebie wszystko.

Raikkonen wjechał na metę dziewięć sekund za Hamiltonem. Musiał mocno zwolnić, aby dotrzeć do końca na tym zestawie opon.

- Na szczęście dotrwały do końca wyścigu. Nie wiele mogliśmy zrobić. To nie była katastrofa, ale z pewnością nie na to liczyliśmy - podsumował.