Pierwsza meta

nie, 4 kwietnia 2010 godz. 15:29:28 F1

Lucas Di Grassi | fot. Virgin RacingLucas Di Grassi w Grand Prix Malezji ukończył swój pierwszy wyścig F1. Brazylijczyk twierdzi, że pokazał konkurencyjność Virgin Racing. Metę osiągnął na czternastym miejscu, trzy okrążenia za Sebastianem Vettelem.

- To był bardzo ciężki wyścig, ale cieszę się, że doprowadziłem samochód Virgin Racing do mety - powiedział Lucas Di Grassi. - Miałem świetny start i zyskałem pięć pozycji na pierwszym okrążeniu. Początkowo mieliśmy dobre tempo, chociaż straciłem część przedniego skrzydła po tym jak próbował mnie wyprzedzić Heikki. Zaliczyliśmy dobry pit stop i dobrze mi szło w drugiej części wyścigu. Byliśmy daleko przed pozostałymi nowymi zespołami, więc mogliśmy jechać spokojniej. Długo na to czekaliśmy po problemach w ostatnich miesiącach. Poprawiamy się i czekają nas lepsze wyniki. To świetne uczucie, że rozpoczęła się nasza walka.

Tymczasem Timo Glock po kolizji z Trullim nie dojechał do mety.

- Próbowałem wyprzedzić Jarno i byłem szybszy od niego. Przy próbie wyprzedzania zablokowałem tylne koła i nie zadziałał system, który zapobiega zgaszeniu silnika. Uderzyłem w Jarno. To był mój błąd - wyjaśnił Glock.

Dodaj do: