Grand Prix Węgier 2017 - Piątek Ricciardo, kraksy Wehrleina i Palmera

pią, 28 lipca 2017 godz. 15:40:48 skomentuj F1
Tagi: Ricciardo

Daniel Ricciardo | Fot. RBR

Danielowi Ricciardo zabrakło 19 tysięcznych do pobicia 13-letniego, nieoficjalnego rekordu Hungaroringu. W drugim treningu przed Grand Prix Węgier Australijczyk zostawił za sobą Sebastiana Vettela (+0,183), Valtteriego Bottasa (+0,201), Kimiego Räikkönena (+0,300) i Lewisa Hamiltona (+0,324), który uzyskał czas na miękkich oponach. Dwukrotnie ukazywała się czerwona flaga - po kraksach Pascala Wehrleina i Jolyona Palmera.

Temperatura powietrza wzrosła do 26, asfaltu do 33 stopni. W boksie Haasa odbudowywano samochód Kevina Magnussena. Początkowo korzystano z miękkich opon. W 5 minucie Kimi Räikkönen uzyskał 1.20,085. Sebastian Vettel poprawił na 1.20,057, Valtteri Bottas - na 1.19,591. Romain Grosjean wyjechał poza tor.

W 11 minucie Bottas podniósł poprzeczkę na 1.19,546. Od 14 minuty liderował Lewis Hamilton (1.19,373), od 17 - Daniel Ricciardo. Hamilton wrócił na P1 po 1.18,779.

Kimi Räikkönen otrzymał supermiękkie opony i po pół godzinie pojawił się na P2 (1.18,980). Sebastian Vettel objął prowadzenie po 1.18,638. Räikkönena (1.18,638) zmienił na drugim mniejscu Bottas (1.18,656).

Felipe Massa znalazł się poza torem na zakręcie 5. Kimi Räikkönen stracił moc i zaparkował przy zakręcie 13. Wywieszono żółte flagi. Kimi zresetował Ferrari i pojechał dalej.

W 42 minucie Daniel Ricciardo popisał się czasem 1.18,455. Massa zaliczył drugi piruet, tym razem na szykanie. Max Verstappen atakował na Pirelli z czerwonym paskiem, ale uzyskał tylko szósty czas - 1.18,951.

W 51 minucie Pascal Wehrlein wpadł w opony na zakręcie 11. Kierowca Saubera poinformował przez radio, że jest OK, ale interweniował samochód medyczny. Po czerwonej fladze, restart nastąpił o 15.03.

Marcus Ericsson o mało nie zderzył się z Romainem Grosjeanem na zakręcie 12. Stoffel Vandoorne miał problem techniczny i wolno zjechal do depo. Felipe Massę oglądano na poboczu zakrętu 4.

Haas wysłał do pracy Kevina Magnussena. O 15.12 Jolyon Palmer wypadł na ostatnim zakręcie, uderzając prawą stroną Renault w opony. - Samochód jest OK? - zadano radiowe pytanie. - Nie - brzmiała odpowiedź Jolyona. Ponownie skorzystano z czerwonej flagi. Sesja została wznowiona na końcowe 12 minut.