Grand Prix Abu Zabi 2017 - Opinie po Grand Prix Abu Zabi

nie, 26 listopada 2017 godz. 21:39:51 skomentuj F1

fot. XPB

VALTTERI BOTTAS: - Przez cały wyścig Lewis wywierał na mnie dużą presję. Wiedziałem, że jeden błąd wszystko popsuje. Nie mogę być bardziej szczęśliwy z takiego zakończenia sezonu. Oczywiście fajnie byłoby zająć drugie miejsce w klasyfikacji mistrzostw, ale Sebastian również miał dobry weekend. Patrząc na cały sezon, wiem, że muszę spisywać się lepiej, ale jestem bardzo zadowolony, jak zakończył się ten rok. Naprawdę cieszę się, że jestem częścią zespołu, który wygrał mistrzostwa konstruktorów. Mercedes dał mi szansę na wygranie kilku wyścigów i zdobycie kilka razy pole position. Jestem dumny będąc członkiem tego zespołu. Liczyłem jednak na lepszy wynik w klasyfikacji kierowców. Wiele się nauczyłem w tym sezonie i nie mogę doczekać się przyszłego roku. Ten weekend pokazuje, że stać mnie na dobrą jazdę, pole position i zwycięstwa. W przyszłym roku muszę to robić częściej.

LEWIS HAMILTON: - To był wspaniały wyścig i świetna walka na koniec sezonu. Starałem się, jak mogłem, ale Valtteri wykonał dobrą pracę – bardzo czystą i bez błędów. To jeden z trudniejszych torów jeśli chodzi o wyprzedzanie. Chcąc kogoś wyprzedzić, trzeba być o 1,4 sekundy szybszym. W drugim przejeździe miałem dobre tempo, ale jak tylko zbliżałem na 1,2 sekundy, to był koniec. Fajnie, że mogłem cisnąć, a opony nie traciły swoich osiągów. Wspaniale, że Valtteri wygrał, bo to dla niego dobra motywacja przed zimą. Teraz nie mogę doczekać się aż usiądę z rodziną i powspominam sezon. To był mocne mistrzostwa, a zespół był fenomenalny przez cały rok. Dziękuję wszystkim za ciężką pracę w fabryce i wsparcie Mercedesa.

SEBASTIAN VETTEL: - W większości to był samotny wyścig. W pierwszej części ostatniego przejazdu starałem się oszczędzać paliwo. To nie było zbyt ekscytujące, ale tak czasami bywa. Wynik był gorszy od spodziewanego, ale nie byliśmy wystarczająco szybcy. Jednak poddanie się nie jest zgodne z duchem Ferrari. Mamy wiele rzeczy do poprawy, ale ludzie są zmotywowani i dlatego nie mogę doczekać się kolejnego sezonu. Mieliśmy swoje szanse, które wykorzystaliśmy, ale popełniliśmy też małe błędy, których jestem pewien, że już nie powtórzymy. Uważam, że nie przegraliśmy mistrzostwa w jakimś konkretnym wyścigu; po prostu ścigamy się i zdobywamy punkty, a w naszym przypadku nie zebraliśmy ich wystarczająco dużo. Obiecuję, że w przyszłym roku będę cisnął i wraz z zespołem damy z siebie wszystko, a potem zobaczymy. W tym roku bardzo poprawiliśmy samochód, podwozie jest mocne naprawdę od pierwszego dnia. Poczyniliśmy duży postęp z silnikiem, ale potrzebujemy jeszcze więcej mocy w porównaniu do rywali. Najważniejszą rzeczą jest jednak, abyśmy skupili się na tym gdzie chcemy być jako zespół.

fot. XPB