Niezrażony Alonso

czw, 29 lipca 2010 godz. 18:55:38 F1

Fernando Alonso | fot. FerrariFernando Alonso powiedział, że w ogóle nie jest zmartwiony komentarzami odnośnie team orders jakie miały miejsce podczas Grand Prix Niemiec. Hiszpan nalega, że pozostaje skupiony na walce o mistrzostwo.

- To nie ma na mnie wpływu – powiedział Alonso. – Po każdym wyścigu jest jakaś anegdota. Raz była kolizja między Red Bullami w Turcji, potem manewr wyprzedzania na pit lane między Massą i mną. Zawsze jest coś do powiedzenia w tygodniu [po wyścigu], więc nie możemy poświęcać temu zbytniej uwagi.

- Ostatnio padło wiele słów – dodał. – Ważne, że mamy konkurencyjny samochód i możemy sobie dobrze poradzić również na Węgrzech. Jednak opinia niektórych kierowców i szefów zespołów jest ich opinią na tą sprawę, szanujemy to, ale koncentrujemy się na własnej pracy. Nie ma nic do powiedzenia na ten temat. Na pewno część [kibiców] jest niezadowolona z niektórych wyścigów, nie tylko z Niemiec. Przyjechałem dziś na Węgry, lotnisko i hotel były pełne uśmiechniętych kibiców, jak to miało miejsce do tej pory.

Alonso odniósł się też do słów Massy, który stwierdził, że w ich zespole nie ma podziału na kierowców numer jeden i dwa.

- Myślę, że nie ma kierowcy numer jeden czy dwa. Tu bardziej chodzi o szacunek dla siebie, szacunek dla Scuderii. Jesteśmy zadowoleni z samochodu w ostatnich wyścigach i w Niemczech wreszcie obydwoma bolidami przejechaliśmy linię mety bez żadnych problemów. Również na Silverstone i w Walencji bolid spisał się dobrze, więc naszym celem jest kontynuowanie tej formy. Nic więcej nie mamy do powiedzenia. Wszystko zostało powiedziane w Niemczech - podsumował Alonso.
 

Dodaj do: