Niewzruszone Bridgestone
Mimo nacisków ze strony teamów, domagających się pozostania Bridgestone w F1, dyrektor motorsportu japońskiej firmy, Hiroshi Yasukawa przyznał, że zarząd nie zmienił decyzji i Bridgestone wycofuje się po sezonie 2010.
- Po każdym wyścigu wysyłamy raport do Japonii, informując członków zarządu o wydarzeniach podczas weekendu - powiedział Yasukawa Autosportowi. - Nowy europejski szef Bridgestone, Makio Ohashi obecny w Barcelonie, również zdaje sobie sprawę z tego, jak ważna jest Formuła 1 dla naszej firmy. Naprawdę cenię sobie podejście teamów i jesteśmy szczęśliwi, że zespoły nadal mają zaufanie do Bridgestone i chcą, byśmy zostali. Być może powinniśmy to przemyśleć ze względu na rynek i kwestie ekologiczne. Obecnie F1 bardziej troszczy się o środowisko i nadchodzą nowe jednostki napędowe. Na razie nic się jednak nie zmieniło. Niestety, nasza firma powiedziała, że musimy zakończyć działalność w F1 po tym sezonie.
