Najciężej zdobyte punkty
- Sześć punktów, które zdobyłem tego popołudnia, było moimi najciężej zdobytymi punktami w tym roku - przyznał Robert Kubica, siódmy w Grand Prix Kanady. - Wczoraj wybraliśmy na kwalifikacje twarde opony i miałem nadzieję, że to zapewni nam przewagę w pierwszej części wyścigu. Niestety, to nie zadziałało. Mocno zniszczyły się tylne opony i to oznaczało, że musiałem wcześnie zjechać. W drugiej części, tylne opony też się skończyły.
W wyścigu nie brakowało akcji. Po moim pierwszym stopie ostro walczyłem z Michaelem, a potem z Sutilem przed drugim stopem. Ścigałem się z nim na okrążeniu, kiedy zjeżdżałem z toru - i przed ostatnim zakrętem jechaliśmy obok siebie. Ja byłem po prawej, więc odpuściłem, żeby zjechać do depo, ale on bardzo wcześnie i ostro hamował. Musiałem go objechać, żeby nie doszło do kolizji. Pod koniec zaliczyłem krótki przejazd na miękkich oponach i cisnąłem, żeby zbliżyć się do Rosberga, jednak zabrakło mi okrążeń, choć szybko go doganiałem.
Dla mnie był to ciężki wyścig, ale myślę, że musimy zachować optymizm przed Walencją. Ten tor powinien odpowiadać naszemu samochodowi i otrzymamy nowe poprawki, które pomogą poprawić tempo.
Fot. renaultf1.com