Mówią przed GP Meksyku

wto, 24 października 2017 godz. 16:48:56 skomentuj F1

Felipe Massa

NICO HULKENBERG: - Mexico City to ogromne miejsce. Miałem szczęście przelecieć się tam helikopterem. Sam tor jest wyzwaniem. Jesteśmy na dużej wysokości, więc tracimy sporo z siły docisku ze względu na gęstość powietrza. Samochód jest lekki i łatwo się ślizga. Są zdradliwe kombinacje zakrętów, wyglądają na łatwe, ale są bardzo techniczne. To zdecydowanie nie jest łatwe okrążenie.

CARLOS SAINZ: - To jeden z moich ulubionych weekendów wyścigowych. Lubi go wielu kierowców. Naprawdę czujemy tych kibiców; jest wyjątkowo, zupełnie inaczej niż podczas pozostałych wyścigów. Tor nie jest łatwy do jazdy, ponieważ siła docisku jest dość niska, co sprawia, że samochód jest lekki. Są długie proste, z wysokimi prędkościami, a następnie wymagające zakręty.

SERGIO PEREZ: - Domowy wyścig wiele dla mnie znaczy. To zawsze pracowity tydzień, zarówno dla mnie, jak i dla zespołu, ale będąc u siebie, cała ciężka praca, jaką wkładamy dla kibiców i partnerów, jest tego warta. Dla mnie to zdecydowanie najprzyjemniejszy weekend w roku. To świetny wyścig dla wszystkich uczestniczących w Formule 1. To wielkie święto. Wszyscy w Meksyku nie mogą doczekać się wyścigu.

ESTEBAN OCON: - Wyścig w Meksyku to dobra zabawa. Spodziewam się fantastycznej atmosfery. Posmakowałem tego w zeszłym roku. Ostatni sektor, prowadzący przez stadion, jest imponujący. Motorsport i Formuła 1 są ważne dla meksykańskich kibiców. Słyszymy, jak wiwatują na każdym okrążeniu.

FERNANDO ALONSO: - To bardzo ważne, że jedziemy do Meksyku, myśląc o wszystkich, których dotknęły niedawne trzęsienia ziemi i pokazać im możliwie jak największe wsparcie w tym trudnym okresie. Przyjęcie w Mexico City jest jednym z najlepszych na świecie. Można poczuć ciepło kibiców na całym torze, szczególnie w sekcji stadionowej. Wsparcie jest niewiarygodne. Dla mnie miło jest przyjechać do kraju, gdzie idę do hotelu i melduję się w swoim języku. Kocham Meksyk. Mam nadzieję, że zapewnimy im widowisko na jakie zasługują.

STOFFEL VANDOORNE: - Jedziemy do Meksyku świadomi obecnej sytuacji i przekazujemy nasze wsparcie oraz jak najlepsze życzenia dla ludzi w Meksyku po tak strasznej katastrofie. Dla McLaren-Honda to prawdopodobnie będzie trudny wyścig z powodu długich prostych i dużych wysokości. Mamy nadzieję, że nie będzie kar dla mojego samochodu, przyglądamy się wszystkiemu i poczekajmy z tym do piątku.

FELIPE MASSA: - Przede wszystkim to smutne, że ludzie tracą życie, ale również domy podczas trzęsienia ziemi. Myślę, że musimy im pomóc, wspierając ich. Musimy przekazać wiadomość ludziom na całym świecie. To jest najważniejsze. Po drugie, uwielbiają Formułę 1 i szaleją na punkcie wyścigu. Kiedy widzi się ich na trybunach, to prawdziwi fani F1 i fantastycznie jest tu się ścigać. Jest podobnie jak w Sao Paolo i czuję się jak w domu. Mam nadzieję, że zapewnimy im ważny wyścig w tym trudnym momencie.

LANCE STROLL: - Pierwszy raz odwiedzę Meksyk i wszystkie historie, które słyszałem o tym kraju, sprawiają, że nie mogę doczekać się przyjazdu. Szczególnie chcę zobaczyć sekcję stadionową, w której wszyscy kibice naprawdę są podekscytowani. Kolejnym aspektem, na który czekam, jest jedzenie, ponieważ jestem wielkim fanem meksykańskiej kuchni. To będzie dla mnie wyjątkowy weekend, ponieważ w dniu wyścigu będę obchodził dziewiętnaste urodziny.

MAX VERSTAPPEN: - W Meksyku dam z siebie wszystko, aby stanąć na podium. W zeszłym roku byłem bardzo blisko tego, ale nie udało się. Tor jest świetny. Żaden inny obiekt nie ma takiej sekcji stadionowej, jak Meksyk. Nie da się tego porównać z żadnym innym torem, na którym do tej pory byłem. To przyjemny tor, ale wymagający pod względem fizycznym, mimo, że jest naprawdę szybki. Kibice są entuzjastycznie nastawieni i jestem podekscytowany powrotem tam.

DANIEL RICCIARDO: - Byłem trochę zmieszany trzecim miejscem w zeszłym roku, ale pomimo tego, to była miła niespodzianka. W poprzednim sezonie bardziej mi się podobało na tym torze niż w pierwszym roku, kiedy było dość brudno i ślisko. To nie zapewniało dobrego wyczucia samochodu. W zeszłym roku było już lepiej, a w tym powinno jeszcze bardziej. Chociaż sekcja stadionowa jest bardzo wolna i nie daje największej adrenaliny, bardzo ją lubię, ponieważ jest tak techniczna. Rozrzedzone powietrze zdecydowanie wpływa na samochód. Korzystamy z najmocniejszego docisku, a nadal czujemy, jakby było go mniej niż na Monzy. Kibice są niesamowici.

...więcej wkrótce