Grand Prix Chin 2017 - Mówią przed GP Chin

pon, 3 kwietnia 2017 godz. 12:35:25 skomentuj F1

fot. Williams

FELIPE MASSA: - Wyjazd do Chin zawsze jest miły. Lubię ten tor. Jest w starym stylu z szybkimi zakrętami i jedną z najdłuższych prostych w F1. To obiekt, na którym można bawić się. Uwielbiam też chińskich kibiców. Mają ogromną pasję i gdy wychodzę z hotelu, to czekają na zewnątrz. Nie mogę doczekać się spotkania z nimi.

LANCE STROLL: - To będzie mój pierwszy raz w Chinach kontynentalnych. Wcześniej, gdy ścigałem się w F3, byłem w Makau. Nie znam tego toru. Robiłem tylko symulacje i nadal muszę czekać, by poznać go w rzeczywistości. Oglądałem niektóre wyścigi i myślałem o trudnościach. Po wąskim Melbourne chcę zmienić swoje podejście, ponieważ jest sporo bezpiecznych obszarów. Będę przygotowywał się w normalny sposób.

CARLOS SAINZ JR: Wyścigowy weekend po weekendzie nie ma na mnie wpływu. Do każdego wyścigu mam podobne podejście, pamiętam tylko, że przede mną dwa weekendy z rzędu. Najważniejsze jest jak najszybsze przyzwyczajenie się do zmiany czasu, ale to nie jest dla mnie problem. Na początku roku można odczuwać pewne zmęczenie. Muszę przyznać, że padok w Chinach jest największy, jaki kiedykolwiek widziałem. Zanim rozpocznie się sesja, daję sobie minutę, by dotrzeć z pokoju do garażu, ale w Chinach potrzebuje trzech, ponieważ odległości są tak duże. Oznacza to, że muszę zmienić swoje rutynowe zachowania.

DANIŁ KWIAT: - W zeszłym roku stałem na podium w Chinach i to było bardzo miłe uczucie. Mam bardzo dobrze wspomnienia z tej chwili. To było drugie podium w mojej karierze. Pierwszy raz zrobiłem to na Węgrzech w 2015 roku. To dwa duże wyniki. Muszę przyznać, że lubię ten tor. Ma nietypowe i wyjątkowe zakręty takie jak 1 i 2, gdzie można obrać wiele różnych linii. Są też dwie długie proste, gdzie można powalczyć i wyprzedzać. Fani są bardzo entuzjastyczni, co jest dobre. Zawsze otrzymuję od nich wsparcie.

ROMAIN GROSJEAN: - Szanghaj to zdradliwy tor, ponieważ jest zupełnie inny od tego, co mamy na początku roku. Samochód musi dobrze działać z przednimi oponami. Jeśli tak nie jest, będzie ciężko. Wyprzedzanie w Szanghaju nie jest niemożliwe. Jest długa tylna prosta z DRS pomagającym w tych manewrach. Generalnie, jeśli samochód jest dobry na kwalifikacje, powinno być dobrze również w wyścigu. Jeśli nie, w wyścigu będą problemy. Jeśli zakwalifikujesz się w pierwszej dziesiątce, w niej powinno się również ukończyć wyścig.

KEVIN MAGNUSSEN: - To naprawdę dobra wiadomość, że samochód jest tak konkurencyjny, jak tego się spodziewaliśmy. Oczywiście nie ma gwarancji, że tym razem znów tak będzie. Musimy ciężko pracować, abyśmy jak najlepiej go wykorzystali i sprawili, że będzie konkurencyjny w Chinach. Pierwszy zakręt to dobra zabawa. To unikalny zakręt, w który wjeżdża się z dużą prędkością, a kończy z dość niską. Jest niewiarygodnie długi i niepowtarzalny. Reszta toru jest dość prosta.

MAX VERSTAPPEN: - Zawsze lubiłem jeździć do Chin ponieważ to wyjątkowe miejsce i przyjemny tor. Jeśli chodzi o jedzenie, mam z nim już dobre doświadczenie w Holandii, ale zawsze trzeba spróbować prawdziwych rzeczy, kiedy jest się w Chinach. Muszę być ostrożny z dietą i nie jeść tego zbyt dużo, choć bardzo je lubię. Nie mogę doczekać się przyjazdu, to wczesny etap sezonu i wszystko jest wciąż bardzo nowe i nic nie jest zadecydowane.

DANIEL RICCIARDO: - Kiedy pierwszy raz tam przyjechałem, to nie był jeden z moich ulubionych torów, nie byłem konkurencyjny, ale odkąd jestem w Red Bull Racing, jest moją mocną stroną i miałem tam dobre rezultaty. Teraz naprawdę lubię wracać na ten obiekt. Miasto jest dość daleko od toru, ale staram się znaleźć trochę czasu, aby je odwiedzić ponieważ to fajne miejsce. To międzynarodowe miasto z dobrym życiem nocnym i świetnymi restauracjami. Tam można znaleźć wszystko.

SERGIO PEREZ: - Za każdym razem, kiedy odwiedzam Chiny widzę duży entuzjazm kibiców. Czekają przed każdym hotelem i dają nam prezenty. To zawsze zapewnia mi pozytywną energię. Wielkość Szanghaju też mnie zachwyca. To międzynarodowe miejsce, jest wiele do zobaczenia i zrobienia. Zawsze próbuję lokalnych potraw. Siódme miejsce w Melbourne było bardzo satysfakcjonujące. Pokonaliśmy kilka samochodów, które miały lepsze tempo, ponieważ podejmowaliśmy właściwe decyzje ze strategią. Osiągi w Melbourne pokazały, że wykonaliśmy dobrą pracę przez zimę, ale nadal są obszary do poprawy. Uaktualnienia szykowane na kolejne wyścigi powinny nam pomóc. Chodzi o lepszy ogólny balans.

ESTEBAN OCON: - Odwiedziłem Chiny w zeszłym roku, ale nigdy nie ścigałem się w Szanghaju. To będzie dla mnie kolejny nowy tor do nauki w piątek. Po ulicznym torze w Melbourne fajnie będzie pojechać na obiekt, który jest zupełnym przeciwieństwem z dużą ilością otwartej przestrzeni. Myślę, że samochód będzie bardziej odpowiedni dla Szanghaju, ale trudno powiedzieć dopóki nie zaczniemy tam jeździć. Celem są kolejne punkty.

MARCUS ERICSSON: - GP Chin stanowi drugą rundę mistrzostw świata F1 2017. Shanghai International Circuit ma bardzo długą prostą, gdzie ważna jest dobra prędkość. Posiada też ciekawą kombinację wolnych, średnich i szybkich zakrętów. Jest też kilka technicznych partii, gdzie jeden zakręt prowadzi bezpośrednio do drugiego i to wymaga dobrego balansu oraz doskonałej jazdy.

STOFFEL VANDOORNE: - Wyścig w Australii był dla nas rozczarowaniem ze względu na wynik, ale ukończyliśmy go, a to dla mnie znaczący krok w mojej karierze. Cieszę się, że mam za sobą pierwszy oficjalny start jako kierowca McLaren-Honda. Dużo nauczyłem się i szybko reagowałem na pewne wyzwania. Jestem zadowolony z naszej postawy. Finisz na ostatnim miejscu nie jest tym, czego chcemy, a Chiny będą dla nas równie trudne. Mamy kilka nowych części i będziemy starać się jak najmocniej wykorzystać pakiet, który posiadamy. Tor jest dla mnie nowy, więc nie mogę doczekać się pierwszego wyjazdu. Muszą zrozumieć panujące na nim warunki. Obiekt w Szanghaju zdecydowanie różni się od Melbourne i Bahrajnu, więc ciężko będę pracował nad ustawieniami. To mieszanka zakrętów o małej i średniej prędkości oraz długie i szybkie proste, więc mamy trochę wszystkiego. Trzeba wykorzystać czas podczas sesji treningowych. Chcę jak najwięcej nauczyć się w piątek i zobaczymy, co przyniesie pozostałą część weekendu.

FERNANDO ALONSO: - Australia była dla nas niespodzianką. Nie spodziewaliśmy się osiągnięcia takiego poziomu, choć wyniki na papierze pokazują rzeczywistość. Wiemy, że mamy dużo pracy do zrobienia i mocno pracujemy za kulisami. Pomimo tego, że początek sezonu jest w podróżach lotniczych, to spodziewam się ulepszeń na każdy wyścig, w tym w Chinach. W zeszłym roku każdy obserwował opony, ponieważ zużycie ich jest wysokie i często pojawia się ziarnienie. Ciekawe jak poradzi sobie nowe ogumienie. Pogoda jest nieprzewidywalna, a temperatura może zmieniać się w trakcie trwania weekendu. Wszystkie zespoły muszą radzić sobie z balansem i ustawieniami samochodów. Szanghaj to naprawdę dziwaczny tor. Pierwszy zakręt jest moim ulubionym w całym kalendarzu i stanowi dobry test dla kierowcy. Nie mogę doczekać się, by sprawdzić tam nowy samochód i mam nadzieję na bezproblemowy wyścig. Chcę zobaczyć, gdzie jesteśmy.

NICO HULKENBERG: - Będę atakował po punkty. Szanghaj jest zdecydowanie innym torem niż Albert Park. Obiekt jest znany z kombinacji zakrętów 1-2. To trudne miejsce, ponieważ łatwo można przesadzić, zwłaszcza podczas kwalifikacji. Ten zakręt "zjada" lewą przednią oponę, ma bardzo szybkie wejście, ale tracisz prędkość, ponieważ zacieśnia się. Wydaje się, że to trwa wiecznie, zanim wyjedziesz do trzeciego zakrętu. Dbanie o opony to ciężka praca. Zakręt 13 jest kolejnym długim prawym, który jeszcze mocniej wpływa na ogumienie. W tym roku mamy zupełnie inne samochody, więc w piątek czeka nas dużo nauki. Pozostała część okrążenia ma wszystko, od wolnych zakrętów po duże prędkości. To sprawia, że ciężko o zbilansowane ustawienia. Jest też bardzo długa prosta, gdzie masz wystarczająco czasu, by wypełnić deklarację podatkowa i wypić espresso. Masz gaz w podłodze i musisz obudzić się przed mocnym hamowaniem. To bardzo ważny punkt toru.

JOLYON PALMER: - Jadę do Szanghaju jakby to był mój pierwszy wyścig sezonu. Nico pokazał potencjał wyścigowy, więc powalczymy o punkty. Musisz spędzić więcej czasu w samochodzie, by lepiej go poznać, to proste. Chcę pokonać więcej okrążeń. Zespół bardzo dokładnie sprawdził samochód po Australii, by nasze problemy nie powtórzyły się. Tor składa się z długiego pierwszego zakrętu, kilku szybkich w środkowej sekcji i superdługich prostych. Idealne okrążenie nie jest łatwe, ponieważ jest wiele różnych partii. Widzieliśmy w przeszłości dobre wyścigi, a degradacja opon była bardzo duża, zwłaszcza lewej z przodu. W pierwszym zakręcie będziemy w stanie jechać szybciej, a wejście w niego powinno być rewelacyjne. Środkowa część również powinna być dobra. Na każdym torze w tym roku będziemy sprawdzać granice i Chiny to świetny przykład tego. Nie mogę doczekać się pojawienia tam i spotkania z fanami.

...więcej wkrótce