Grand Prix Australii 2017 - Mówią po Melbourne

nie, 26 marca 2017 godz. 12:15:15 skomentuj F1
Tagi: Vettel

Sebastian Vettel | Fot. Ferrari

SEBASTIAN VETTEL: - Moment pit stopu Lewisa był krytyczny. Oczywiście wiedzieliśmy od początku, że mamy dobre tempo i mogłem utrzymać się za Lewisem. Na pierwszych 10-12 okrążeniach mocno cisnęliśmy i częściowo Lewisowi udało się uzyskać przewagę. Miałem kłopoty, żeby jechać tuż za nim, ale strata nie była duża. Gdyby coś się wydarzyło podczas pit stopów, musiałem to wykorzystać. Kiedy Lewis wrócił na tor, stało się jasne, że kopiowanie ich taktyki nie byłoby właściwe. Opony nadal były dobre. Wpadłem w korek, ale zachowałem spokój. Starałem się utrzymać tempo i miałem szczęście, bo Lewis utknął za Red Bullem. Po pit stopie zobaczyłem za sobą Verstappena i Hamiltona. Wyjazd był w limicie, ale zdołałem utrzymać wewnętrzną, a na zakręcie 3 byłem już dosyć szybki. Wiedziałem, że Max będzie próbował mnie atakować, jednak udało się utrzymać przed nim i to było decydujące dla wyników wyścigu. Potem zdołałem uzyskać małą przewagę - i wszystko poszło dobrze. Na miękkich oponach jechało się perfekcyjnie. Dobrze manewrowałem przy dublowaniu. Jest zupełnie inaczej niż w ubiegłym roku. Samochód pozwala jeździć w bardziej surowy sposób. Na początku mieliśmy prawdziwą walkę. Lewis dobrze wystartował i nie zdołałem go dogonić. Dobrze, że przez cały czas można cisnąć - to bardzo fajne dla kierowcy. Ostatnie miesiące były naprawdę ciężkie. To zwycięstwo jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Fundament został położony wiele miesięcy temu i jestem bardzo dumny, że udało się uzyskać taki wynik. Nasza praca zaczyna przynosić owoce.

LEWIS HAMILTON: - Przede wszystkim duże gratulacje dla Ferrari i Sebastiana. Oni wykonali w ten weekend zdumiewającą pracę. Dla nas też był to wspaniały weekend, choć w wyścigu miałem kłopoty z oponami i musiałem zjechać znacznie wcześniej niż inni. Po prostu brakowało przyczepności. Po pit stopie utknąłem za jednym z Red Bulli. Czasem tak bywa. Ogólnie był to jednak wielki wyścig. Zdobyliśmy dużo punktów dla teamu - i spójrzcie na tych kibiców! Dziękuję wszystkim za przyjście na tor. Dla nas to zawsze wspaniałe miejsce do ścigania.

VALTTERI BOTTAS: - To był mój pierwszy wyścig w nowym zespole i naprawdę chciałbym wszystkim podziękować. Team przywitał mnie bardzo serdecznie. Pracowaliśmy naprawdę ciężko, żeby przygotować się do tego wyścigu. Wszystko poszło dobrze i gładko. Po prostu czerwoni chłopcy byli dzisiaj trochę za szybcy. Oznacza to, że musimy pracować jeszcze ciężej. Zdecydowanie jesteśmy na to gotowi, ja jestem gotowy. To dopiero początek. Zaczęło się na podium i możemy się poprawić, więc czekam na następne wyścigi.