Grand Prix Stanów Zjednoczonych 2016 - Mówią po kwalifikacjach

sob, 22 października 2016 godz. 21:53:49 skomentuj F1
Tagi: Hamilton

Venus Williams i Lewis Hamilton | Fot. Mercedes AMG F1

LEWIS HAMILTON: - Czuję się pozytywnie. Ciężko pracowaliśmy w ostatnich tygodniach, poprawiliśmy wiele rzeczy, więc wspaniale, że tutaj zdobyłem pole position. Bardzo to doceniam. Przez cały weekend trenowałem starty i jutro powinno być dobrze. Uczucia są zdumiewające. To moje pierwsze pole position na tym torze. Starałem się od kilku lat. Wielu wspaniałych ludzi pomogło mi w osiągnięciu tego wyniku. Jestem zadowolony z dzisiejszego dnia. Przestraszyłem się przed ostatnim mierzonym okrążeniem w Q3, bo miałem kłopot z włączeniem siódmego biegu. Zespół stwierdził, że nie ma problemu, więc może zawinił sposób, w jaki zmieniałem biegi.

Konferencja prasowa na COTA | Fot. FIANICO ROSBERG: - Nie było jakichś szczególnych problemów. Sektor 1... Dzisiaj preferowałem sektory 2 i 3 - no i tyle. Lewis był po prostu szybszy w pierwszym sektorze. To bardzo proste. Zaliczyłem jednak dobre okrążenie i jestem całkiem zadowolony. Oczywiście, poczułem rozczarowanie, gdy Lewis minął linię mety. Widziałem na ekranie, że mnie pokonał. No cóż, czasem tak bywa. Jak jednak widzieliśmy już w tym roku, kwalifikacje nie są najwazniejsze. Startując z P2 nadal mam jutro duże szanse. Start tutaj będzie trudny. Widzieliśmy w ostatnich latach, że wielu kierowców psuło tu starty. Trenujemy starty na końcu pit lane i tam jedziemy pod górę. W rzeczywistości pola startowe są na płaskim fragmencie toru i tam jest zupełnie inaczej. Jutro z pewnością będzie bardzo interesująco.

Daniel Ricciardo | Fot. RBRDANIEL RICCIARDO: - Moi rywale startują na miękkich oponach, ale nie przejmuję się tym. Spodziewaliśmy się, że tak to przebiegnie. Max chciał wypróbować miękkie opony, ja byłem zadowolony z supermiękkich. Wczoraj w długich przejazdach czułem się bardziej komfortowo na tych oponach - i taki był powód. Poza tym liczę, że na supermiękkich oponach szybciej ruszę z miejsca. Zobaczymy... Myślę, że dzień przebiegł całkiem dobrze. Nie zbliżyliśmy się do Mercedesa, jednak oczekiwaliśmy, że bardzo trudno będzie go pokonać. Mamy jednak sporą przewagę nad Ferrari i sądzę, że samochód pracował całkiem dobrze. Moim zdaniem, jutro mamy duże szanse. Zobaczymy, co da się zrobić.