Grand Prix Japonii 2016 - Mówią po kwalifikacjach

sob, 8 października 2016 godz. 10:39:25 skomentuj F1

Konferencja prasowa w Suzuce | Fot. FIA

NICO ROSBERG: - Oczywiście, jestem zadowolony z końcowego wyniku. Przez cały weekend szło mi dobrze. Miałem dobrze zbalansowany samochód, dobre wyczucie. Czułem się komfortowo i to pozwoliło mi przejechać tak szybkie okrążenie. Odczuwam satysfakcję. Chodziło po prostu o poskładanie wszystkiego. Jutro start będzie zdecydowanie ważny. Tor prowadzi w dół, a przyczepność w ten weekend jest trochę mniejsza. Czeka nas interesujące wyzwanie. Potem ważne będzie dbanie o opony, maksymalne opóźnienie pit stopów, sprawienie, żeby taktyka zadziałała.

Lewis Hamilton | Fot. MercedesLEWIS HAMILTON: - Ogólnie ten weekend nie jest taki łatwy. Nigdy nie było łatwo, ale tu nie jestem taki mocny, jak w poprzednim wyścigu. Zboczyłem z kursu z setupem i musiałem to odrabiać przed kwalifikacjami. Nie wiedziałem, gdzie się znajduję pod względem ustawienia samochodu. Wprowadziliśmy duże zmiany i nie było łatwo rozpoczynać kwalifikacje z zupełnie innym samochodem - dlatego jestem w miarę zadowolony z pozycji startowej. Zrobiliśmy postępy. Spisałem się najlepiej jak mogłem. W poprzednich dwóch latach wygrałem ten wyścig z drugiego pola. Jutro też mogę tego dokonać. Historia pokazuje, że nie musisz mieć tu pole position, aby odnieść zwycięstwo.

Kimi Räikkönen | Fot. FerrariKIMI RÄIKKÖNEN: - Nie wiem, czy zrobiliśmy krok naprzód w porównaniu z Red Bullem. Szczerze mówiąc to ten sam samochód co w ubiegłym tygodniu. Nie sądzę, żeby wiele zespołów przywiozło tu poprawki. Byłem jednak pozytywnie zaskoczony zachowaniem samochodu i tempem jazdy. Uzyskanie właściwego zbalansowania okazało się trochę trudne, ale w końcu jest całkiem dobrze. Rzecz jasna, trzecie miejsce nie do końca nas satysfakcjonuje, ale myślę, że jesteśmy dosyć blisko Mercedesów. Nie było tak źle.

Daniel Ricciardo | Fot. RBRDANIEL RICCIARDO: - Szczerze mówiąc, zrobiłem co mogłem. Mieliśmy nieco kłopotów w kwalifikacjach. To trochę frustrujące, bo jesteśmy blisko najszybszych. No cóż, próbowałem... Byłem trochę wolniejszy na prostych. To pozostalo z poprzedniego weekendu. Jest OK, czuję się tylko odrobinę sfrustrowany. Kierowcy trudno to zaakceptować. Straciłem czas na okrążeniu. Mam nadzieję, że kłopoty z prędkością maksymalną nie wpłyną na wyścig. Chciałem być trochę wyżej, szczególnie przy karze dla Seba. Mierzyliśmy w pierwsze dwa rzędy.