Mówią po kwalifikacjach

sob, 29 sierpnia 2009 godz. 16:08:27 F1
Tagi: fisichella

Rubens Barrichello | Fot. Getty ImagesRUBENS BARRICHELLO: - Jestem niezwykle zadowolony z czasów w kwalifikacjach, a drugi rząd pola startowego to wspaniałe miejsce na rozpoczęcie wścigu. Wyciągnąłem dzisiaj z mojego samochodu wszystko co się dało, szczególnie w Q2, kiedy przejechałem jedno z moich najlepszych okrążeń w Spa, a w tej sesji wystarczyło to zaledwie do szóstego miejsca. Nasza taktyka jest dosyć agresywna. Wyścig pozostaje sprawą otwartą. Zamierzam cisnąć tak mocno, jak potrafię - i myślę, że z tego pola możemy uzyskać dobry wynik.

Jenson Button | Fot. Getty ImagesJENSON BUTTON: - Nie spodziewałem się, że zajmę dzisiaj 14 miejsce w kwalifikacjach, ale naprawdę mieliśmy kłopoty z brakiem przyczepności, szczególnie na miękkich oponach. Przez cały weekend samochód nie był zbyt dobry i niestety, nie zdołałem dzisiaj więcej z niego wyciągnąć. Rubens i ja zazwyczaj uzyskujemy bardzo podobne czasy, ale on był szybki na miękkich oponach, a ja nie. Musimy przyjrzeć się, jakie są tego powody. Po prostu nie mogłem znaleźć żadnej przyczepności na miękkich oponach. Tył był niestabilny i nie czułem się pewnie na hamowaniach, głównie w środkowym sektorze. To dziwne, bo choć mamy różne ustawienia, set-up nie różni się aż tak bardzo. Przy starcie z tej pozycji, wyścig będzie bardzo ciężki, ale przynajmniej posiadamy więcej czasu na wybranie taktyki. Musimy to zrobić poprawnie i zobaczyć, czy uda się jutro zdobyć jakieś punkty.

Fernando Alonso | Fot. LATFERNANDO ALONSO: - Dzisiaj po prostu nie byliśmy wystarczająco konkurencyjni. Mieliśmy kłopoty zarówno w Q1, jak i w Q2, gdzie dałem z siebie maksimum, lecz nie udało się przejść dalej. Była to jednak niezwykła sesja, ponieważ w Q2 odpadli czołowi kierowcy. To powinno sprawić, że wyścig będzie interesujący. Pozostaje jeszcze pogoda, która może tutaj odegrać jakąś rolę. A zatem nie poddajemy się i zrobimy wszystko, żeby jutro się zrewanżować.

Lewis Hamilton | Fot. McLarenLEWIS HAMILTON: - Wykonaliśmy dzisiaj najlepszą możliwą robotę. Zawsze wiedzieliśmy, że samochód traci na średnio szybkich zakrętach. Strata sekundy w drugim sektorze pokazuje prawdziwy poziom dociążenia naszego samochodu. Spodziewaliśmy się, że nasz pakiet aero nie jest tak dobry, jak pakiet innych zespołów - nie wiedzieliśmy tylko, do jakiego stopnia. Myślę, że dzisiaj przekonaliśmy się o tym. Nie jestem jednak zbyt rozczarowany. Ten rok stanowił dla wszystkich rollercoaster. Nadal mam frajdę i bardzo kocham ten tor. Mój plan na jutro to zdobycie punktów.

Nick Heidfeld | Fot. BMWNICK HEIDFELD: - Disiejszy dobry wynik jest oczywiście bardzo ważny dla naszego teamu. Po ogłoszeniu decyzji BMW o wycofaniu się z tego sportu, pracujemy nad zapewnieniem przyszłości dla teamu z Hinwil. W tym trudnym okresie nikt się nie poddał, a wyniki dzisiejszych kwalifikacji stanowią nagrodę. Podczas treningów wykonaliśmy nasze zadanie domowe, wprowadziliśmy kilka zmian i jestem całkiem zadowolony ze zbalansowania samochodu. Myślę, że to, iż samochód w wersji 2009 po raz pierwszy w tym roku jeździ ze średnim dociążeniem, może stanowić powód innego układu pola startowego, niż w poprzednich wyścigach. W Q2 najpierw ugrzązłem w korku , a przy drugim wyjeździe nie miałem zbyt dobrego kompletu opon. Wiedziałem zatem, że mogę pojechać szybciej w Q3. Nadal nie mam nic przeciwko temu, żeby jutro wyścig odbył się na mokrym torze - choć startuję z trzeciego pola i nie braliśmy pod uwagę deszczu przy ustalaniu zapasu paliwa i poziomu dociążenia.

Jarno Trulli | Fot. Sutton ImagesJARNO TRULLI: - Czuję się bardzo pewnie przed jutrzejszym wyścigiem. Przez większą część weekendu jeździłem zatankowanym samochodem i drugie miejsce z naszym zapasem paliwa, powinno oznaczać udany wyścig. Przyjeżdżając tutaj sądziliśmy, że będziemy mocni. Wygrałem Q2, a w Q3 wyglądałem dobrze. Muszę podziekować zespołowi i zadedykować ten wynik mechanikom, którzy przechodzą trudny okres, ponieważ czasem trudno zrozumieć, co się dzieje. To jakaś tajemnica. Nic nie robiliśmy z samochodem od ostatniego wyścigu, a tutaj przez cały weekend jesteśmy konkurencyjni. Nie mamy żadnych poprawek - po prostu normalne zmiany skrzydeł i dociążenia na tego typu tor. Spędziliśmy większość czasu, starając się zbalansować samochód, ustawić go pośrednio na szybkie i wolniejsze sekcje. Rano dokonaliśmy zmian w set-upie i teraz mam lepszą trakcję i lepszy silnik. Od początku sezonu posiadamy dobry samochód i nikt nie potrafi odpowiedzieć, dlaczego czasem jesteśmy bardzo wolni. Sytuacja potrafi zmienić się z sesji na sesję.

Giancarlo Fisichella | Fot. Sutton ImagesGIANCARLO FISICHELLA: - To niewiarygodne! Nie spodziewałem się pole position, szczególnie po wczorajszym dniu. Byłem zaskoczony, ponieważ w piątek samochód okazał się mocno podsterowny. Dzisiaj rano rozwiązaliśmy ten problem i było lepiej, a w kwalifikacjach - dużo lepiej niż oczekiwałem. Byłem najszybszy w Q1, czwarty w Q2, a potem zdobyłem pole position. To fantastyczne i jestem bardzo szczęśliwy! To jeden z moich ulubionych torów. W przeszłości uzyskiwałem tu dobre wyniki, nie spodziewałem się jednak pole position. Jestem szczęśliwy z powodu teamu, inżynierów, każdego w zespole. Oni wykonali fantastyczną pracę. Zrobiliśmy fantastyczny krok naprzód, szczególnie od ostatniego wyścigu. Biorąc pod uwagę nasz budżet, naprawdę tego nie oczekiwałem. Byłem pewny, że znajdziemy się w top 15, może w top 10, ale nie na pole position. Myślę, że mamy trochę agresywną taktykę, jednak pamiętajmy, że byłem czwarty w Q2, a zatem nie jesteśmy tacy wolni.

Dodaj do: