Grand Prix Austrii 2018 - Mówią po Grand Prix Austrii

nie, 1 lipca 2018 godz. 20:11:54 skomentuj F1

Max Verstappen | fot. XPB

MAX VERSTAPPEN: - Bardzo cieszę się ze zwycięstwa na Red Bull Ringu, przed tak wieloma holenderskimi kibicami. To było nieoczekiwane. To był niesamowity weekend. Jeśli chce się wygrać wyścig, to idealne miejsce, w samochodzie Red Bulla na Red Bull Ringu. Podczas wyścigu byłem bardzo zadowolony z tego, jak spisywał się samochód. Zawsze staram się pojechać jak najlepiej i czasami to jest zwycięstwo, a czasami drugie lub trzecie miejsce.  Czułem, że kontroluję sytuację, chociaż pod koniec mieliśmy większe problemy z łuszczeniem opon niż Ferrari. Utrzymałem się jednak z przodu. Widziałem, że Dani i Lewis musieli zjechać. Nie chciałem tego samego scenariusza, więc zrządzałem oponami. Dziękuję inżynierom za decyzję o zjeździe do boksu  podczas VSC i pełne uznanie dla zespołu za pit stop. Kibice byli świetni, było mnóstwo pomarańczowych koszulek. Skupiałem się na tym co dzieje się na torze, ale pod koniec mogłem spojrzeć na lewo i prawo, widziałem, jak mnie dopingowali, co było niesamowite.

KIMI RAIKKONEN: - Dobrze wystartowałem, ale znalazłem się między dwoma samochodami i odpuściłem, aby mnie nie ścisnęły, choć liczyłem, że mnie widzą. Straciłem prędkość oraz możliwość walki w pierwszym zakręcie. W przeciwnym razie myślę, że znalazłbym się na prowadzeniu. Na pierwszym okrążeniu panował chaos, potem zrobiło się spokojniej. Ważne było zarządzanie oponami. Początek obydwóch przejazdów był trudny, mieliśmy trochę kłopotów z uzyskaniem przyczepności i doprowadzeniem opon do właściwej pracy, ale potem było lepiej i ogumienie było bardzo dobre. Liczyliśmy, że dogonimy Maxa, ale było już za późno. Dzisiaj mieliśmy prędkość, ale zabrakło okrążeń w wyścigu. Oczywiście chcieliśmy wygrać, staraliśmy się bardzo mocno dając z siebie wszystko, ale to nie wystarczyło.

SEBASTIAN VETTEL: - Wykonaliśmy dobrą pracę i mieliśmy dobry wyścig. Miałem bardzo mocny start, ale w pierwszym zakręcie było chaotycznie. Próbowałem odzyskać pozycje, ale nie było przestrzeni i straciłem kilka miejsc w trzecim zakręcie. Potem musiałem walczyć z Renault i Haasem, tracąc trochę czasu. Samochód spisywał się jednak bardzo dobrze , mieliśmy dobre tempo i nie było problemów z oponami. Bolid radził sobie z nimi bardzo dobrze, nawet kiedy musiałem długo zarządzać miękkimi oponami. Oczywiście cieszę się z punktów i podium, ale nie jestem zadowolony tak w stu procentach. Gdyby nie kara, dziś było więcej do zdobycia.