Mówią po Barcelonie
JENSON BUTTON: - Jak na razie to wymarzony przebieg sezonu. Okazuje się, że możemy wygrywać nawet wtedy, kiedy nie jest łatwo. Czuję, że znalazłem się na szczycie. Team wykonał wspaniałą pracę - widać było, iż z tym pakietem odzyskaliśmy naszą przewagę. Podziękowania dla Mercedesa, bo bez niego nie zdołalibyśmy tego dokonać. Obydwaj z Rubensem mieliśmy realizować taką samą taktykę, ale żeby się zabezpieczyć, moją zmieniono na dwa stopy. Sądziliśmy, że jazda z trzema postojami będzie szybszą taktyką. Nie byłem pewny, czy dobrze zrobiliśmy, ponieważ zatakowany samochód stał się bardzo ciężki. Nie wierzyłem, że znajdę przed Felipe i Sebastianem, ale tak się stało. A zatem pochyliłem głowę i skoncentrowałem się na jak najszybszej jeździe. Powrót do Europy i zwycięstwo w Barcelonie, na torze, który zawsze uważałem za trudny, dodaje nam dużo pewności przed resztą sezonu.
RUBENS BARRICHELLO: - Wyścig rozpoczął się całkiem dobrze. Wykonałem wspaniały start i objąłem prowadzenie. Początkowo jechałem trochę szybciej od Jensona i miałem paliwo na dwa okrążenia więcej, czyli wszystko przebiegało dobrze. Usłyszałem, że zmienili taktykę Jensonowi. Byłem zaskoczony i musiałem nadal cisnąć. Mój trzeci komplet opon nie był dobry. Nie wiem, czy coś w samochodzie nie uległo uszkodzeniu. Miałem kłopoty z utrzymaniem samochodu na torze i z ulgą przyjąłem drugie miejsce. Jestem rozczarowany, bo nie wygrałem, a myślałem, że dzisiaj mam zwycięstwo w kieszeni. Dla teamu to jednak nadal wielki wynik.
MARK WEBBER: - Miło jest wrócić na podium. Mentalność zespołu zmienia się w interesujący sposób. W ubiegłym roku bylibyśmy zadowoleni z punktów, a teraz chcemy być na podium w każdym wyścigu! Pracujemy niezwykle ciężko i chłopcom zamykają się oczy po tych wszystkich zarwanych nocach i długich godzinach spędzonych w boksie. Sebastian miał dzisiaj kłopoty z wolniejszymi samochodami, ale obydwaj zdobyliśmy dużo punktów i to jest fantastyczne. Bardzo długo jechałem do drugiego tankowania. Byłem bardziej zadowolony z samochodu, niż w pierwszej części wyścigu, choć opony skończyły się 10 okrążeń przed pit stopem. Zaplanowaliśmy taką taktykę. Wiedzieliśmy, że Felipe zaliczy jeszcze jedno okrążenie - jego jazda była kluczowa dla mojego wyniku. Musieliśmy się go pozbyć i druga część wyścigu była decydująca. Jestem bardzo zadowolony z mojej jazdy. Samochód był fantastyczny. Przypuszczam, że w Monako będzie ciaśniej. Ten tor był trudnym sprawdzianem dla samochodu, a wyniki stanowią dobry prognostyk przed takimi miejscami jak Turcja czy Silverstone.
SEBASTIAN VETTEL: - Dla mnie był to rozczarowujący wyścig. Myślę, że samochód był dzisiaj bardzo, bardzo szybki, bardzo konkurencyjny - i jestem pewny, że zdecydowanie mogliśmy powalczyć z Brawnami. Niestety, Felipe minął mnie po starcie i ugrzązłem za nim na cały wyścig. Kilka razy chciałem go wyprzedzić, ale nigdy nie zbliżyłem się na tyle, żeby rozpocząć manewr. To bardzo frustrujące, kiedy widzisz, jak dwaj oddalają się z przodu, a ty jesteś szybszy, ale ugrzązłeś za czerwonym samochodem na 63 okrążenia.
FERNANDO ALONSO: - Dla nas był to wielki wyścig. Przed startem nie byliśmy nastawieni zbyt optymistycznie. Symulacja wskazywała, że możemy zająć 9-10 miejsce. Miałem jednak dobry start i na pierwszym zakręcie awansowałem do szóstki. W wyścigu samochód pracował naprawdę dobrze. Na ostatnim okrążeniu wyprzedziłem Massę. Myślę, że dla kibiców było to interesujące widowisko.
FELIPE MASSA: - To nie był błąd w wyliczeniu paliwa, tylko problem z pompą. Nie wiem czy zawinił człowiek, czy maszyna. Musimy to przeanalizować. Sprawa była bardzo frustrująca. Walczysz przez cały wyścig, a potem nagle musisz odpuścić. Oszczędzałem paliwo po ostatnim tankowaniu, ale to nie wystarczyło. Musiałem mocno zwolnić i przepuścić Vettela. Straciłem miejsce na rzecz Alonso i o mało nie wyprzedził mnie Nick. Nie sądzę, żebyśmy mogli dogonić Buttona w mistrzostwach. On wygrał cztery z pięciu wyścigów. Nawet, gdybyśmy się znacznie poprawili, to oni nadal będą zdobywać punkty. Możemy zapomnieć o tytule.
LEWIS HAMILTON: - Co więcej mogę zrobić? Jak zawsze, dałem z siebie wszystko. Po prostu samochód nie jest dobry i brakowało przyczepności. Szkoda, że oni nie dali mi samochodu, którym mógłbym bronić tytułu. Samochód jest bardzo zły. Wyciągam z niego wszystko, ale nie ma nadziei. Nawet nie myślę o tym, by rezygnować z mistrzostwa. Nie jesteśmy jeszcze w połowie sezonu, ale samochód jest naprawdę hardcore'owy. W tej chwili z pewnością nie mamy samochodu do wygrania mistrzostw.
