Grand Prix Kanady 2018 - Mercedes wykorzystał silniki z Australii

czw, 14 czerwca 2018 godz. 08:25:03 skomentuj F1

Valtteri Bottas | fot. Mercedes AMG F1

Główny strateg Mercedesa: James Vowles, zdradził, że podczas GP Kanady Mercedes korzystał z silników, które miały taką samą specyfikację jak te używane na początku sezonu w Australii. Niemiecka marka tak jak pozostali producenci chciała wprowadzić poprawiony motor w miniony weekend, ale problemy podczas testów zmusiły ekipę do przesunięcia premiery nowej jednostki napędowej.

- Valtteri i Lewis mieli taki sam silnik jak podczas pierwszego wyścigu. Nie mieli dodatkowych opcji zarządzania nim, przełączników, ani trybów pracy. Skutecznie wykorzystaliśmy jednostkę napędową. To, co stało się z Lewisem, było związane z chłodzeniem podwozia, nie samym silnikiem. Widzieliśmy też, że Valtteri był w stanie wykorzystać go z dobrym skutkiem. Był drugi w kwalifikacjach i utrzymał to miejsce w wyścigu - mówił Vowles.

- Problem z chłodzeniem pojawił się podczas wyjazdu na tor samochodu bezpieczeństwa. Próbowaliśmy wielu środków zaradczych, od zmiany ustawień po inny styl jazdy. Lewis dostosował się do sytuacji najlepiej jak mógł i utrzymał temperaturę pod kontrolą. Wykonał dobrą robotę i uzyskaliśmy rozsądne wyniki w pierwszym stincie, ale auto wciąż przegrzewało się - dodał.

- Wiedzieliśmy, że mamy różne elementy, które można zdemontować. Straciliśmy na tym podwójnie. Po pierwsze mechanicy muszą w bardzo szybkim czasie wykonać skomplikowaną pracę, a po drugie, auto wracając na tor, ma nieco inną aerodynamikę. Mechanicy wykonali fantastyczną pracę. O ile wolniejszy był samochód? Było to kilka milisekund w porównaniu do tempa, które mieliśmy przy problemach z chłodzeniem. Najważniejsze było to, że Lewis mógł w pełni wykorzystać moc silnika - zakończył.

fot. Mercedes AMG F1