Mercedes sprawdza skutki awarii

wto, 3 lipca 2018 godz. 17:57:21 skomentuj F1

Lewis Hamilton | fot. Mercedes AMG F1

Zespół Mercedesa wciąż sprawdza skutki awarii w samochodach swoich kierowców, które wykluczyły ich z walki w wyścigu o GP Austrii. Jak na razie potwierdzono jedynie, że w aucie Lewisa Hamiltona doszło do awarii pompy paliwowej, a u Valtteriego Bottasa uszkodzeniu uległa hydraulika.

- To nie były takie same awarie, były zupełnie inne. W samochodzie Valtteriego doszło do awarii układu hydraulicznego, która najpierw ograniczyła układ kierowniczy, a następnie możliwość zmiany biegów, co spowodowało zatrzymanie auta. W przypadku Lewisa była to awaria pompy paliwowej, co oznacza, że silnik został pozbawiony paliwa i konieczne było zatrzymanie się. To różne awarie i żadna z nich nie ma nic wspólnego z nowym blokiem energetycznym - mówił James Allison.

- Czy będziemy musieli wprowadzić nowe podzespoły, które spowodują nałożenie kar? Mam nadzieję, że nie. Uważamy, że obie awarie ograniczyły się do elementów, które można wymienić bez konieczności zrywania plomb i otrzymania kary. Mówię jednak, że to tylko nadzieja, ponieważ może dojść do małych usterek, gdy samochód zatrzymuje się w niespodziewany sposób. Nie możemy mieć stuprocentowej pewności, zanim nie przeprowadzimy wszystkich niezbędnych kontroli, które mają dać nam odpowiedź, czy zaplombowane części uległy awarii. W tej chwili czeka nas trochę pracy, by upewnić się, że nie musimy podejmować dodatkowego ryzyka. Myślimy, że na Silverstone będziemy w dobrej formie - dodał.

fot. Mercedes AMG F1