McLaren stracił 0,7s.

śro, 20 lipca 2011 godz. 16:00:29 skomentuj F1

Lewis Hamilton | fot. McLarenMcLaren jest przekonany, że powrót do przepisów o nadmuchu dyfuzorów, jakie obowiązywały przed Silverstone, pozwoli im na ponowne nawiązanie walki z Red Bullem. Uważają, że wcześniejsze zmiany w regulaminie miały na nich większy wpływ niż na RBR i Ferrari. Są przekonani, że w Niemczech znów będą rywalizowali o najwyższe lokaty.

- Kiedy spojrzysz na Silverstone, przepisy dotyczące silnika kosztowały nas więcej niż Red Bulla i Ferrari - to jest fakt, a nie opinia - powiedział Neale. - Prawdopodobnie cofnęliśmy się w porównaniu z nimi o około 0.7s. Do tego czasu mogliśmy podejmować walkę z RBR, a nasi obydwaj kierowcy wygrywali wyścigi. Nie jesteśmy zadowoleni z postępu Ferrari i Red Bulla. Naszą pracą jest pokonanie ich i właśnie to zamierzamy zrobić.

Neale uważa, że zarówno w klasyfikacji kierowców, jak i konstruktorów, są w stanie odrobić swoją dużą stratę do Red Bulla, ale to wymaga agresywnego i ryzykownego podejścia do walki.

- W Formule 1 trzeba podejmować ryzyko oraz zachować właściwą równowagę - dodał. - Kiedy jesteśmy z tyłu, trzeba ciężko pracować. Pod kątem rozwoju samochodu to oznacza, że musimy mocno cisnąć nad zniwelowaniem straty. Trzeba podjąć ryzyko. Ta organizacja istnieje po to, aby wygrywać wyścigi i kiedy są matematyczne szanse na mistrzostwo, to nadal jest możliwe.