Marchionne przeciwny limitom budżetowym

czw, 22 grudnia 2016 godz. 11:59:28 skomentuj F1

fot. Ferrari

Prezydent Ferrari - Sergio Marchionne uważa, że limity budżetowe w Formule 1 nie zadziałają. Jego opinia pojawiła się wśród doniesień, że nowy właściciel F1 - Liberty Media, planuje wprowadzenie limitu wydatków.

Liberty Media decydując się na takie rozwiązanie, chce zrównać osiągi pomiędzy zespołami.

Już w 2009 roku, zespoły jak Ferrari czy Red Bull, groziły odejściem, przy propozycji wprowadzenia limitu w wysokości 40 mln funtów.

Marchionne zgadza się, że w Formule 1 należy zmniejszyć koszta, ale limit budżetu nie zda egzaminu.

- Interwencje, jakie podejmowano do tej pory, w tym limit kosztów jednostek napędowych, czy redukcja godzin spędzonych w tunelu aerodynamicznym, były całkowicie nieskuteczne - powiedział Marchionne. - Realia są takie, że Formuła 1 to bardzo drogi sport. Mamy takich producentów, jak Renault czy Mercedes, duże firmy, które koncentrują się na rozwoju w szerszym ujęciu, a koszty stają się bardzo niebezpieczne.

- Zgadzam się z obniżeniem kosztów, ale to wiele zależy od nas samych, jak dostosujemy się do tych wymagań. Jednak nie wierzę, aby limity budżetowe zdały egzamin. Problem jest taki, że przy tych ograniczeniach będziemy pracowali jedynie nad wybranymi obszarami, aby samochód był konkurencyjny.

- Kiedy patrzę na raporty, jak wydawaliśmy pieniądze w ciągu ostatnich dziesięciu lat, mogę wywnioskować, że Ferrari nigdy się nie powstrzymywało jeśli chodzi o wydatki - przyznał. - Czy budżet był dobrze spożytkowany, czy nie, tego nie wiem. Mimo tych wszystkich interwencji FIA, aby spróbować ograniczyć budżety, zespoły znajdowały inne sposoby na wydatki.

- To stary problem dla tych, którzy chcą nałożyć limity na rozwój samochodów. Jeżeli są obszary, których rozwój jest otwarty, wtedy wydatki koncentrują się na nich. Patrząc na ostatnie cztery czy pięć lat, nie zaoszczędziliśmy nawet jednego euro. Po prostu przerzuciliśmy nasze wydatki na inne obszary.

- Ograniczenie kosztów jest szlachetne, ale to nie przynosi odpowiednich efektów - podsumował.