Liberty nie chce zmieniać F1 w NASCAR

pią, 10 listopada 2017 godz. 10:29:34 skomentuj F1

fot. Ferrari

Chase Carey nalega, że Liberty Media nie zamierza przekształcać Formuły 1 w NASCAR. Zareagował tym samym na krytykę Ferrari dotycząca propozycji silników, które weszłyby od sezonu 2021.

W zeszłym tygodniu prezes Ferrari Sergio Marchionne mocno krytykował pomysł standaryzacji wielu elementów jednostek napędowych sugerując, że nawet jest skłonny do wycofania zespołu z F1. Uznał, że nowe władze F1 próbują przekształcić mistrzostwa na wzór NASCAR, gdzie wszyscy jeżdżą takimi samymi samochodami.

- Nie sądzę, abyśmy mieli odmienny punkt widzenia niż Ferrari - powiedział Carey. - Nie planujemy być serią NASCAR.

- Naszym celem nie jest standaryzacja samochodów. Nie chcemy, aby na torze jeździło dwadzieścia identycznych bolidów, a jedyną różnicą był kierowca.

- Formuła 1 to wyjątkowy sport i łączy konkurencyjność z najnowszą technologią. Chcemy, aby zespoły robiły to co obecnie, tworzyły samochody, które są dla nich wyjątkowe, niepowtarzalne silniki i nadwozia.

- Jednak chcemy odnieść sukces, zależny od tego jak dobrze dysponuje się zasobami w ramach pewnych ograniczeń, w porównaniu do tego ile się wydaje. Myślę, że to będzie zdrowsze.

Carey pozostaje nieugięty, że Formuła 1 potrzebuje bardziej wyrównanej rywalizacji. Kibice chcą bowiem różnych zwycięzców.

- Chcemy zespołów walczących o wygraną, ale chcemy, aby wszystkie ekipy miały szansę - dodał. - To nigdy nie będzie wyrównane, będa faworyci, którzy się rozwijają, ale chcemy, aby zespoły czuły, że wszyscy mają szansę na walkę. Sport opiera się na nieprzewidywalności i tego właśnie chcemy.

- Jeśli ktoś wygrywa co tydzień, ta dyscyplina będzie cierpiała. Potrzebna jest rywalizacja, niewiadome, świetne finisze i dramaty. Chcemy to stworzyć.

- To przyciąga większe fundusze i realnie zapewnia korzyści wszystkim zespołom. Naszym priorytetem jest uczynienie, aby sport był lepszy dla nas i ekip, które są w to zaangażowane - podsumował.