Kubica dotarł do Bahrajnu
Po spóźnieniu na bezpośredni samolot z Frankfurtu, co spowodowało konieczność przesiadki w Dubaju, Robert Kubica dotarł wczoraj do Bahrajnu. Po południu na torze brakowało już tylko Michaela Schumachera i Jensona Buttona. Nie pojawił się również szef Mercedes GP, Ross Brawn.
Schumi przyleciał do Bahrajnu jako ostatni, korzystając z prywatnego odrzutowca. Na pokładzie towarzyszyła mu żona Corinna. Oboje wynajęli na pięć dni luksusową willę przy plaży, w kompleksie hotelowym Ritz-Carlton w Manama City. Dzisiaj o 9.30 zaplanowano pierwszy punkt programu dla siedmiokrotnego mistrza świata - spotkanie z mediami podczas śniadania.
Jenson Button był wczoraj obecny w Abu Zabi. Odbierał nagrodę Laureus World Breakthrough of the Year. W Emirates Palace można było spotkać aktorów Kevina Spaceya, Gwyneth Paltrow, Hugh Granta, Clive'a Owena, Kyle'a MacLachlana, Michelle Rodriguez. Wśród obecnych VIP-ów wymieniono też supermodelkę Jessicę Michibatę - narzeczoną Jensona.
Ross Brawn również powinien zajrzeć do Emirates Palace, bowiem jego Brawn GP został uhonorowany nagrodą Laureus World Team of The Year. Niestety, nastąpiła kolizja terminów i Ross wybrał Buckingham Palace, a zespół reprezentował w Abu Zabi Nick Fry.
Królowa Elżbieta II odznaczyła wczoraj Rossa Brawna Orderem Imperium Brytyjskiego. Szef Schumachera przybył do pałacu o godz. 10.00 w towarzystwie żony Jean, córek Helen Young i Amy Smith. Rodzina przemaszerowała Wielkimi Schodami i Queen's Picture Gallery. Ross odebrał OBE w Zielonym Saloniku, po czym opuścił pałac przez Wschodnią Galerię i dziedziniec wewnętrzny.
Fot. bahraingp.com

Fot. Mercedes GP
