Kubica chciałby Kimiego

czw, 8 lipca 2010 godz. 18:41:54 skomentuj F1
Tagi: kubica

Robert Kubica | Fot. Renault F1Dzień przed rozpoczęciem treningów przed British Grand Prix, Robert Kubica spotkał się z mediami na Silverstone Circuit.

Na ile prosta była decyzja o przedłużeniu kontraktu z Renault?
Tak naprawdę nie była prosta lub nie. To całkiem normalna sytuacja. Dobrze się czuję w teamie. Jak dotąd wykonaliśmy całkiem dobrą pracę, choć droga na szczyt jest nadal dosyć długa. Tylko czas nam pokaże, czy będziemy mogli dogonić w przyszłości topowe teamy. Mam nadzieję, że będę tak pracować przez pozostały okres naszej kooperacji. Liczymy, że pewnego dnia znajdziemy się na szczycie.

Co musiało zrobić Renault, żeby ciebie przekonać? Jakie były dla ciebie kluczowe czynniki?
Nie było jakichś kluczowych czynników. Tak jak wszyscy kierowcy, chciałbym mieć samochód do wygrywania - a nie ma gwarancji, że taki otrzymam. Nikt nie może ci tego zagwarantować. Myślę jednak, że wszyscy kierowcy chcą pewnego dnia jeździć samochodem do wygrywania i otrzymać szansę na mistrzostwo świata. Nie ma gwarancji, że ja to osiągnę, ale przynajmniej musimy spróbować. Sądzę, że istnieje motywacja i atmosfera, żeby nadal pracować, nadal cisnąć, nadal starać się zmniejszyć stratę - i być może pewnego dnia powalczyć o tytuł.

Czego nadal brakuje, co Renault musi uporządkować, żeby mogło zdobyć tytuł?
Myślę, że pytanie czego brakuje, można zadać każdemu teamowi. Zwycięzca jest tylko jeden. Każdy rok może wiele zmienić. W Formule 1 sytuacja zmienia się bardzo szybko. Trzy lata temu nikt nie mówił o Red Bullu jako o topowym teamie - a teraz on jest zespołem do pokonania. W przyszłym roku to może się bardzo szybko zmienić. Formuła 1 jest bardzo złożonym sportem. Musisz mieć wszystko, ale nawet jeżeli masz wszystko, nie ma gwarancji, że będziesz wygrywać.

Powiedziałeś, że w Renault czujesz się jak w domu. Co sprawia, że sytuacja jest dla ciebie tak komfortowa?
Powtarzam to od początku startów w tym zespole. Dobrze się czuję, lubię atmosferę w teamie - i tyle. To bardzo proste.

Czy w Renault czujesz się bardziej jak w domu, niż w BMW Sauber?
Od pięciu miesięcy ludzie zadają mi to samo pytanie. Przeszłość to przeszłość. Chciałbym skoncentrować się na obecnej sytuacji.

Jak ważnym czynnikiem w przypadku Renault była możliwość startu w rajdach?
Nigdy o tym nie myślałem.

Ale oni pozwalają ci startować w rajdach. Inne teamy mogłyby tego nie zrobić.
Nawet jeden procent mojej decyzji nie był od tego uzależniony. Mówiąc szczerze, lubię rajdy i jeżeli mam na nie zgodę, jest dobrze. Jeżeli nie mam zgody, to takie jest życie. To moja pasja, moje hobby - i tyle.

Skoro sytuacja tak szybko zmienia się w Formule 1, jak wybiera się zespół?
Nie ma gwarancji wyników, a zatem gdy w ubiegłym roku podpisałem kontrakt z Renault, wielu ludzi sądziło, że wykonałem zły ruch. Szukałem dobrej atmosfery, dobrego ducha w teamie. Myślę, że miałem rację, bo znalazłem to, czego się spodziewałem - i dla mnie to normalne, że zostaję. Nic nie wskazuje na to, że w przyszłości nie będziemy konkurencyjni. Oczywiście, może tak się zdarzyć. W przeszłości widzieliśmy, jak team był bardzo konkurencyjny w jednym roku, a w następnym już nie. Ale tego nie mogę przewidzieć. Nie mogę przewidzieć, co stanie się z naszym samochodem w następnych dwóch - trzech wyścigach. Nie mogę przewidzieć przyszłego roku. Nastąpi dosyć duża zmiana regulaminu. To raczej wyczucie, niż jakieś gwarancje czy liczby.

Co sądziłbyś o Kimim Räikkönenie jako swoim koledze?
Jak zawsze powtarzam, nie mam problemów z moim kolegą w teamie. Jeżeli Kimi do nas dołączy, będzie bardzo dobrze. Myślę, że to wielki i utalentowany kierowca. To byłby bardzo dobry skład, ale nie wiem co przyniesie nam przyszłość i kto będzie moim kolegą w następnym roku. Myślę, że jest za wcześnie, żeby o tym mówić.

Wolałbyś jeździć z innym topowym kierowcą, czy ze zdecydowanym numerem 2?
Jest znacznie lepiej, szczególnie obecnie, kiedy w teamie jeździ dwóch dobrych kierowców. Obydwaj mogą pomóc zespołowi i sobie nawzajem. Bez testów, czas jazdy jest bardzo ograniczony. Jeżeli masz kogoś, na kim możesz polegać w informacjach, danych i całej bazie, jest ci znacznie łatwiej. Myślę, że nie ma negatywnej strony posiadania w teamie dwóch mocnych kierowców.

Kiedy ostatnio rozmawiałeś z Kimim?
Przy jego ostatnim starcie w ubiegłym roku, w Abu Zabi.

Kiedy podjąłeś decyzję o pozostaniu w Renault?
Cztery czy pięć dni temu. Nie było ostatecznego terminu, po prostu się zdecydowałem. Myślę, że odrobina stabilizacji jest dobra dla wszystkich - dla facetów, którzy pracują w fabryce, na torze, również dla kibiców. Nie było potrzeby utrzymywania stanu niepewności. A zatem postanowiliśmy podpisać kontrakt i o tym zakomunikować.

Czy byłeś rozczarowany, kiedy Felipe Massa podpisał nowy kontrakt z Ferrari?
Tak naprawdę nie byłem rozczarowany, ponieważ nie było rozmów. Nigdy nawet nie usiedliśmy przy stole, a zatem nie było rozczarowania.

Czy jesteś jednak ambitny i chcesz pójść wyżej? Wielu kierowców starałoby się o miejsce w McLarenie czy Ferrari.
Czekam na samochód do wygrywania. Nie dbam o to, w jakim zespole tak się stanie i mam nadzieję, że dokonamy tego w przyszłym roku w Renault. Takie są moje nadzieje - możesz je mieć, jednak musisz pozostać realistą. Na razie wiele nas jeszcze dzieli od przyszłego roku. Musimy się upewnić, że w tym roku wykonamy dobrą pracę - i oczywiście, musimy postarać się zbudować jak najlepszy samochód na następnym sezon.

Czy było dużo dyskusji na temat tego, na ile lat przedłużyć kontrakt?
Nie, nie było dyskusji.

Od początku chodziło o dwa lata?
To było dosyć proste. Myślę, że team i kierowca poszukują stabilizacji.

Co się stanie, jeżeli zwolni się miejsce w innych teamach?
Jeżeli postanowiłem pozostać w Renault to dlatego, że wierzę w to co widzę i w moje uczucia. Nie podjąłem takiej decyzji dlatego, że za dwa lata ktoś odejdzie z innego teamu. Nie myślę o tym. Postanowiłem tu zostać i wierzę, że w przyszłości możemy być konkurencyjni. Czekam na przyszłą pracę z Renault.

Ostatnio plotkowano o ofercie Mercedesa. Czy było w tym trochę prawdy?
Nie wiem.

Fot. Renault F1