Grand Prix Singapuru 2017 - Król Singapuru

sob, 16 września 2017 godz. 16:02:57 skomentuj F1
Tagi: Vettel

Sebastian Vettel | Fot. Ferrari

Rekordzista Grand Prix Singapuru z czterema zwycięstwami na koncie, Sebastian Vettel po raz czwarty wywalczył pole position w Mieście Lwa. Dla aktualnego wicelidera mistrzostw świata to 49 wygrane kwalifikacje w karierze - trzecie w tym sezonie. Max Verstappen, wolniejszy od Vettela 0,323 sekundy, rozpocznie z pierwszego rzędu ostatni wyścig, w którym będzie uczestniczył jako nastolatek.

Drugą linię utworzą Daniel Ricciardo i Kimi Räikkönen, trzecią Lewis Hamilton i Valtteri Bottas. Mercedesy traciły trzy dziesiąte w krętym drugim sektorze. Do czwartego rzędu trafili Nico Hülkenberg i Fernando Alonso, do piątego Stoffel Vandoorne i Carlos Sainz Jr.

Marcus Ericsson został ukarany relegacją o 5 miejsc za wymianę skrzyni biegów. Szwed zamknął klasyfikację Q1. Odpadli również Magnussen, Massa, Stroll i Wehrlein. Obydwa Williamsy nie weszły do Q2 czwarty raz w ostatnich sześciu Grand Prix. Czołówkę tworzyli Verstappen (1.42,020), Ricciardo (1.42,063), Alonso (1.42,086), Sainz (1.42,176), Vandoorne (1.42,222) i Hamilton (1.42.455).

W Q2 ponownie brylowały Red Bulle. Max Verstappen poprawił nieoficjalny rekord toru na 1.40,332. Kolejne miejsca zajęli Ricciardo (1.40,385), Räikkönen (1.40,525), Vettel (1.40,529), Hamilton (1.40,577), Vandoorne (1.41,227), Hülkenberg (1.41,277), Bottas (1.41,409), Alonso (1.41,442) i Sainz (1.41,826). Do top 10 nie awansowali Palmer, Perez, Kwiat, Ocon i Grosjean.

Na początku Q3 prowadził Fernando Alonso (1.41,944). Kimi Räikkönen poprawił na 1.40,069. Lewis Hamilton przejął P2 (1.40,192). Max Verstappen uzyskał 1.39,814, Sebastian Vettel - 1.39,669. Daniel Ricciardo wspiął się na P3 (1.39,862).

Po zmianie opon Verstappen i Räikkönen nie poprawili czasu. Vettel urwał 0,178 sekundy. Ricciardo pozostał na P3, Hamilton - na P5.

- Samochód był dzisiaj znacznie lepszy - powiedział Sebastian Vettel . Mieliśmy duże wsparcie ze strony fabryki i ekipy na torze. Nie wiem, o której oni się położyli spać!

Max Verstappen, Sebastian Vettel i Daniel Ricciardo | Fot. XPB

Fot. Ferrari / XPB Images