Kobayashi w pogotowiu
Dzisiaj późnym wieczorem lub jutro rano Toyota podejmie decyzję, czy Timo Glock wystartuje w Grand Prix Japonii. Po wypadku w kwalifikacjach, Timo przebywa w szpitalu - doznał rozcięcia lewej nogi i skarżył sie na ból pleców.
Jeżeli lekarze nie dopuszczą Glocka do startu, wówczas Toyota zamierza skorzystać z rezerwowego kierowcy, Kamuiego Kobayashiego, który zastępował przeziębionego Glocka w piątkowych treningach. John Howett potwierdził, że zespół stara się o zgodę FIA na start Kobayashiego. Regulamin mówi, iż kierowca nie może wystartować w wyścigu, jeżeli nie uczestniczył w co najmniej jednej sesji podczas drugiego dnia treningów.
- O ile wiem, Timo jest OK - powiedział Howett. - Dzisiaj nie czuje się zbyt dobrze i musimy poczekać do jutra. Przeszedł prześwietlenie nogi i kręgosłupa, które nie wykazało złamań. Ma płytkie, ale dosyć długie rozcięcie z tyłu lewego podudzia.
Dane telemetryczne Toyoty nie wykazały kłopotów z samochodem przed wypadkiem. Wygląda na to, że Timo pojechał za szybko.