Kłopoty techniczne Virgin
Ekipa Virgin Racing ponownie nie zameldowała się na mecie. Znów borykali się z problemami technicznymi. Timo Glock w ogóle nie wystartował, Lucas Di Grassi skompletował jedno okrążenie – w jego samochodzie już przed startem pojawiły się problemy ze sprzęgłem.
- To był ciężki dzień dla mnie i dla całego zespołu – powiedział Timo Glock. – Wszystko dobrze się układało aż do startu. Problem pojawił się nagle i nic nie mogliśmy z tym zrobić. Spodziewałem się dobrego wyścigu. W tej sytuacji musimy pokonać naszą frustrację i wyciągnąć wnioski. Wszyscy w zespole chcą sprawdzić jaka była tego przyczyna.
- To oczywiście nie jest dobry sposób na zakończenie weekendu – powiedział Lucas Di Grassi. – To frustrujące, ponieważ mamy za sobą dwa dobre dni. Czeka nas ciężka praca, aby wyjaśnić i usunąć te problemy, aby mieć takie osiągi jak w Malezji. Mamy wszystko co potrzebne, żeby być najlepszym wśród nowych zespołów.